INFINITY - PANDA MASK - ŁAGODZĄCA MASKA DO TWARZY NA PŁACHCIE


Cześć! 
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mojego nowego ulubieńca na płachcie!

Bardzo lubię maski na płachtach. Odkąd wynaleźli takie cuda, unikam masek, które rozprowadza się paluchem po twarzy. Zwyczajnie z czystej wygody, bo jednak jeżeli maska jest dobra, to i ręcznie mogę ją nałożyć. Jednak w przypadku maski Infinity, można odczuć prawdziwy relaks! A jakie jest jej działanie? O tym za momencik!

CO MÓWI PRODUCENT? - CZYLI KILKA SŁÓW O PRODUKCIE...
Producent mówi jasno, że seria Infinity Animals jest pielęgnacją w stylu azjatyckim. Przybierając postać pandy (lub innego zwierzęcia) możemy doświadczać zarówno idealnej pielęgnacji, jak i świetnie się przy tym bawić. 
Maseczka, jako że jest łagodząca, powinna koić podrażnienia, intensywnie nawilżać i poprawić kondycję skóry. Zawiera w sobie ekstrakt z liści oczaru wirginijskiego, który ma działanie przeciwzapalne, przeciw utleniające i przeciwbakteryjne. Doskonale wpływa na cerę mieszaną i ogranicza wydzielanie sebum. Zawiera także kwas hialuronowy, który odbudowuje skórę i odpowiada za jej nawilżenie oraz poprawia jędrność.

SKŁAD PRODUKTU:
aqua, glycerin, propylene glycol, butylene glycol, hamamelis virginiana extract, xantham gum, diazolidinyl urea, disodium edta, iodopropynyl butylcarbamate, parfum, sodium hyaluronate, peg-40 hydrogenated castor oil

CO MYŚLĘ O TYM JA? - MOJA OPINIA:
Zacznę może od tego, że w takim opakowaniu znajduje się jedna maska. Taka maska kosztuje przykładowo w drogerii Natura 12 zł (link). Maska jest niezwykle wydajna. Po nałożeniu płachty, w opakowaniu zostaje trochę samej maseczki, którą ja użyłam też na skórę szyi. Pierwszy raz korzystałam z maski z jakimś nadrukiem, przeważnie korzystałam ze zwyczajnych, standardowych masek. Myślę jednak, że pozostanę przez jakiś czas przy tej firmie, ponieważ oglądając się w lustrze miałam niemały ubaw, a także swoim rozbrajającym wyglądem poprawiałam humor pozostałym domownikom - to już są duże plusy. Dodatkowo maska faktycznie bardzo dobrze nawilżyła moją skórę, nie czułam uczucia mocnego napięcia, jednak wszystkie zaczerwienienia zrobiły się o wiele bledsze. Kolejnym, bardzo dużym jak dla mnie plusem jest to, że dzień po, a nawet więcej nie miałam po tym kosmetyku żadnych reakcji niepożądanych (np. wyprysków), twarz także nie przetłuszczała się bardziej niż zwykle. Dla mnie jest to maska na bardzo mocne 5 z plusem!

Komentarze

  1. Napiszę to samo co napisałam CI na priv...

    8zł za puszkę karmy dla Bell, która i tak na jeden dzień nie starczy? Noo problem! 5zł 12 zł na maseczkę? Kuźwa ale zdzierstwo! No way! To tyle jeśli chodzi o mnie i maseczki. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą marką jeszcze się nie spotkałam ale...pandy są boskie:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię maseczki, ale ich ceny zniechęcają mnie do regularnych zakupów. 10-12 złotych na takie cuda wydaję okazjonalnie. Tak to mam inne maseczki wielokrotnego użytku albo robię sobie domowe mazidła. Tak czy inaczej lubię maski w płachcie przez ich komfortowe i niebabrające nakładanie :) Na taką pandę też bym się pokusiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałąm Draqilce, raz na jakiś czas można zaszaleć. Ja taką maseczkę robię też raz na jakiś czas, przeważnie kupuję tańsze na płachcie tradycyjnej :)

      Usuń
  4. Maski w płachcie są cudowne!
    Uwielbiam je nie tylko dlatego, że świetnie działają na moją skórę, ale też za niewielką ilość czasu, której wymaga ich przygotowanie oraz usunięcie.
    Nie ma problemy ze sklejonymi lub ubrudzonymi włosami, nie ma problemu z nałożeniem, nie ma problemu z usunięciem (mam tu na myśli w szczególności maski zastygające oraz moment ich zdejmowania... Auć. )
    Dla mnie maski w płachcie są zdecydowanym faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle mam problem, żeby się przekonać do maseczek w płachcie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie lubię masek w płachcie wolę te tradycyjne.
    Pandora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjne też są okej, ale dla mnie brudzenie sobie rąk mazią... odpada :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga