Czy coś stracisz idąc na studia zaoczne? Fakty i mity - cz. 2


Czy studia zaoczne są dla bogatych? 
W końcu, jak to mawiają - płacę i wymagam. Czy studia zaoczne są tylko dla osób starszych? Czy na studiach zaocznych nie trzeba się uczyć, bo nie spędza się tyle czasu na uczelni, co na dziennych?
Cześć kochani!
Dziś poniedziałek, a tu wpis na blogu? Czy coś mi się pomieszało? Nie, nie - wszystko gra, wszystko pod kontrolą. Chciałabym dzisiaj dokończyć moje rozmyślania na temat zaocznego trybu nauki na studiach. Ostatnio we wpisie Czy coś stracisz idąc na studia zaoczne? obaliłam kilka mitów, które podsunęła mi jedna z czytelniczek podczas dyskusji. 

Dzisiaj z kolei chcę podsunąć Wam jeszcze kilka mitów wyszukanych z czeluści Internetu oraz na zakończenie podać kilka dość istotnych faktów.

*

MIT 1
Studia zaoczne są skierowane dla osób starszych.


FAKT: Studia zaoczne są zarówno dla osób, które chcą podjąć naukę w trakcie pracy zawodowej, ale też dla osób, które dopiero co ukończyły szkołę średnią. Jest to idealna forma nauki, gdy chcemy podjąć się pracy zawodowej, nie rezygnując jednocześnie z wykształcenia, jakie da nam uczelnia wyższa. Studia zaoczne to także świetne rozwiązanie dla osób, które znalazły się w sytuacji, która uniemożliwia studiowanie dzienne, jak np. kobiety w ciąży, młode matki, konieczność samodzielnego zarobkowania i utrzymywania się. 
Idąc na studia zaoczne musisz się przygotować na to, że Twoja grupa będzie zróżnicowana wiekiem. 

*

MIT 2
Studia zaoczne są dla bogatych


FAKT: Powiem tak. Wszystko zależy od kierunku i od Twoich dochodów. 
Jeżeli utrzymują Cię rodzice i nie chcesz iść do pracy, to może być im ciężko Cię utrzymać. Jeżeli pracujesz i masz swój budżet pod kontrolą, to opłaty za studia zaoczne nie są takie straszne. 
Wszystko zależy od danego kierunku - ile on kosztuje. Każda uczelnia informuje o tym, ile wyniesie Cię roczna opłata za studia, a także przedstawia możliwości rozłożenia tego na raty. 
Ja miałam na licencjacie opłaty rozłożone na 10 raz po 330 zł, a na magisterce teraz mam po 475 zł na innym kierunku. Każdy miesiąc miałam (nadal mam) zaplanowany tak, abym wiedziała ile mi zostanie na przyjemności i inne wydatki. Być studentem nie oznacza, że musisz rezygnować ze wszystkiego.  

*

MIT 3
Na studiach zaocznych nie nauczymy się tego, co na dziennych


FAKT: Już o tym wspominałam we wcześniejszym wpisie, który poruszał tą tematykę. Studia zaoczne są postrzegane często jako łatwe. Ludzie myślą, że skoro zajęcia są dwa razy w miesiącu (w dwa weekendy), to nie trzeba się uczyć, bo niby kiedy. Ciężko to takim osobom zrozumieć - jednak trzeba na własnej skórze tego doświadczyć, że się da. Da się wszystko pogodzić.
Zajęć i nauki na studiach zaocznych jest tyle, aby zrealizować dokładnie ten sam materiał, co na studiach dziennych. 
Ćwiczenia i wykłady są obowiązkowe, nie ma wybierania na co chce się iść, a na co nie. Nie pójdziesz, to stracisz cenny materiał przekazywany na zajęciach. Referaty, eseje, zadania w grupach, prezentacje - tryb zaoczny nie różni się nic od dziennego, jeżeli chodzi o tok nauczania. 

*

FAKT 1
Studia zaoczne są wyłącznie w weekendy


Zjazdy odbywają się dwa razy w miesiącu, czyli są to dwa weekendy w miesiącu. Przeważnie są to soboty i niedziele, choć zdarza się (jak u mnie było na licencjacie), że zajęcia był także w piątki. Zajęcia są od godzin porannych do wieczornych, często bywa tak, że cały dzień (dosłownie) trzeba przesiedzieć na zajęciach.

FAKT 2
Kariera w tygodniu, nauka w weekend


Prawda jest taka, że w ciągu tygodnia skupiamy się bardziej na ścieżce zawodowej, niż na nauce. Idąc na studia zaoczne zdobywamy doświadczenie w pracy oraz jednocześnie wykształcenie w tracie nauki (dyplom).

FAKT 3
Mało godzin, tyle samo materiału


Godzin na uczelni jest stosunkowo mniej na studiach zaocznych, gdybyśmy mieli porównać czas spędzony na nauce na studiach dziennych. Niestety są też i ciemne strony - materiału wciąż jest tyle samo do opanowania. Czasami po tak intensywnym weekendzie, jesteśmy zbombardowani materiałem i wiedzą, którą musimy przyswoić. I właśnie przez to studia zaoczne mogą się wydawać cięższe od dziennych.

FAKT 4
Nauka odpowiedzialności


Na koniec najważniejszy według mnie fakt. Studiując zaocznie i pracując uczymy się odpowiedzialności. Za siebie. Za swoje wybory. Za swój budżet. Za swoje decyzje. Za swoje życie. 

Na koniec pozostaje najważniejsze pytanie...

Studia zaoczne czy dzienne?


Mogą Wam napisać moją opinię. Według mnie studia dzienne pozwalają na przedłużenie jeszcze choć trochę tego okresu ze szkoły średniej - są rodzice (może już nie tak blisko, ale są), trzeba codziennie chodzić na uczelnię (jak do szkoły). Są zajęcia, zaliczenia, kolokwia. Są znajomi, imprezy i mnóstwo wolnego czasu. Jedyne, co jest w naszym obowiązku to nauka i studia. W tym przypadku powinniśmy się nastawiać na intensywną naukę, ponieważ nie mamy innych obowiązków, jak praca. Jest to w dalszym ciągu beztroskie życie.
Z kolei studia zaoczne są nastawione na odpowiedzialność i samodzielność. Na ten tryb zdecydują się osoby z góry zdecydowane, czego chcą od życia i mają wyznaczoną ścieżkę do celu. Takie osoby decydują się na w pełni dorosłe życie, bo chcą jednocześnie pracować. Wtedy nauka staje się drugim z priorytetów, bo dochodzi do tego najważniejszy priorytet - praca, która pochłania zdecydowaną większość czasu.

To które są lepsze - studia dzienne czy zaoczne? Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Każdy powinien to zrobić samodzielnie. Nikt za Ciebie nie określi, czego naprawdę oczekujesz od siebie i od życia. Wtedy podejmiesz właściwą decyzję. 

19 Komentarze

  1. Na studiach dziennych nie do końca jest tak jak piszesz. Wielu dziennych pracuje. Dorabiają wieczorami, pracują w weekendy. Wszystko leży w kwestii odpowiedzialności czy też bardziej myślę: dojrzałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspomniałam o tym, bo jednak większość nie pracuje. Ale tak jak napisałaś, to kwestia każdego człowieka, czy chce sam się utrzymywać czy nie.

      Usuń
  2. Byłam na studiach zaocznych ale szczerze nie podobało mi się i zrezygnowałam. Wolałam pracować na tygodniu a w weekendy odpoczywać. Gdy chodziłam na studia to nie miałam czasu totalnie na nic. No ale studia zaoczne nie są takie łatwe i trzeba przyswoić dużo materiału :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem jest i tak, że jest się na studiach dziennych i pracuje, np na 1/2 etatu. To dopiero wyzwanie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest wyzwanie! Zgadzam się z tym i podziwiam każdą osobę, która nie pracuje dorywczo, a na jakiś etat na studiach dziennych, np. 1/2 etatu.

      Usuń
  4. Mnie zawsze najbardziej śmieszy jak słyszę ' TO KIEDY MASZ CZAS NA ŻYCIE PRYWATNE ?? '
    Zawsze wszystko można uprościć i połączyć w jedną całość.
    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  5. Studiuje dziennie, więc sama nie mam doświadczenia w tym temacie, ale biorąc pod uwagę to co słyszałam od swoich znajomych, to parę rzeczy się rozbiega. Na przykład kwestia obecności, ale też poziomu, jednak czasem wymaga się mniej. Ale to pewnie zależy od konkretnego kierunki i uczelni. Pewnie wszędzie może wyglądać to trochę inaczej, tak jak każdy inny aspekt studiowania. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia obecności - na poprzedniej uczelni miałam wykłady obowiązkowe (zaocznie). Na obecnej mam wykłady nieobowiązkowe, ale jak nie pójdę na wykład to potem nie wiem o co chodzi na ćwiczenia. Więc kwestie obecności leżą już w gestii danej uczelni, tak mi się wydaje.
      A czy wymaga się mniej? Ja mam wrażenie, że jak studiowałam dziennie, to bez nauki miałam 4 i 5, a dopiero na zaocznych zaczęli wymagać coś więcej.
      Myślę, że to również zależy od uczelni, a chyba bardziej od wykładowców i ćwiczeniowców, którzy prowadzą zajęcia :)

      Usuń
  6. Bardzo mądry wpis. Zarówno studia dzienne jak i zaoczne mają swoje zalety i wady. Wybór trybu nauki powinien zależeć od indywidualnych możliwości oraz preferencji. Jedne i drugie studia są bowiem równie wartościowe. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obaliłaś bardzo popularne mity, w które sama do tej pory wierzyłam. Nie interesowałam się szczególnie tematem studiów, szczególnie zaocznych, ponieważ sama nie studiuję, ale jeśli ktoś by mnie zapytał, jak uważam, które studia są trudniejsze, bardziej opłacalne itd, to oczywiście odpowiedziałabym według wszystkich tych mitów. Dobrze wiedzieć, że jest inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie powstał ten wpis, ku wszystkim co kierują się tymi stereotypami :)

      Usuń
  8. Bardzo pięknie to wszystko opisałaś. Myślę że wybór studiów, szkoły czy pracy to sprawa indywidualna wymagająca konkretnych przemyśleń i jeszcze większych decyzji. Wszystko zalezy od życia i planów. Jeśli ktoś chce się tylko uczyć i nie myśli o pracy to może iść na dzienne. Jesli ktoś chce pracować i jednocześnie uczyć się - studia zaoczne. Wszystko jest zależne od wielu czynników :) Ale obalanie mitów to ja uwielbiam najbardziej i dobrze Ci to wyszło ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - ja nie napisałam, że studia dzienne są złe, tylko że nie są dla mnie. Studia dzienne są dla osób, jak ja to mówię, "wiąż poszukujących", którzy nie chcą pracować, a wolą poświęcić czas na całkiem coś innego. Wszystko zależy od głównych priorytetów.

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że jedno i drugie rozwiązanie ma swoje zalety. Trzeba dopasować studia do swojego życia, pracy itd. Jeżeli chcesz pracować tylko dorywczo lub wcale- dzienne będą idealne, jeśli myślisz o pracy pełnoetatowej, idealnie spiszą się zaoczne.

      Usuń
  9. Co do kwestii finansowej studiów zaocznych np. na mojej uczelni były stypendia o które warto było się starać bo pokrywały one czesne i jeszcze coś zostawało :) warto się dowiedzieć czy na naszej uczelni nie ma czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Nowsza Starsza