Przejdź do głównej zawartości

NIE PRZEGAP!

BIOVAX L'biotica | Intensywnie regenerująca maseczka - Kreatyna + Jedwab

Cześć Kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem, który wzbudza we mnie (dosłownie) ekscytację. Jestem tak zadowolona, że koniecznie musiałam się tym tutaj z Wami podzielić.

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 + trzecie urodziny bloga


Nie wiem nawet od czego zacząć... 

Nawet nie wiem kiedy zleciał styczeń. Mam ogromne wyrzuty sumienia względem Was i względem tego miejsca. Zaniedbałam bloga. Nie byłam tutaj na czas, a świeże wpisy z opóźnieniem trafiały na samą górę. To samo tyczy się mojego odpowiadania na Wasze komentarze, a także odwiedzanie Waszych blogów i stron. Jakoś całkowicie pogubiłam się w tym miesiącu, nie wiedziałam w co najpierw ręce włożyć i jak to zwykle bywa, oberwało się moim pasjom, w tym prowadzeniu bloga. 

Tak się składa, że wczoraj blog obchodził swoje trzecie urodziny. Już trzy lata działam i przedstawiam swój punkt widzenia, swoje zainteresowania. Nawet nie wiem kiedy to zleciało. Bardzo dobrze pamiętam moje początku tutaj, powody dla których założyłam to miejsce, moje miejsce w sieci. Pamiętam także, że nie wiedziałam o czym chcę, pisać - chciałam po prostu robić to, co lubię, tylko zamiast na papierze, tym razem przelewać swoje myśli tu, za pomocą klawiatury. Co jest najdziwniejsze, mimo tych trzech lat nadal nie czuję, aby blog posiadał jedną, spójną tematykę, która mogłaby go wpisywać w jakieś konkretne ramy. I to jest chyba w tym wszystkim najlepsze! Nadal pozostaję sobą, piszę o tym co mnie interesuje i także Was. Jestem tutaj dla siebie, ale i ze względu na Czytelników. Nie piszę sztywno, trzymając się kurczowo danego tematu, który mógłby określać tematykę bloga - Blog jest mój - tak po prostu 😉

Bardzo Wam dziękuję za te trzy lata!  Dziękuję za wszystkie komentarze wsparcia, krytyki, porad. Dziękuję za tyle maili, jakie otrzymałam w tym czasie. Dziękuję także tym, którzy nie bali się do mnie napisać i chcieli mnie poznać. Teraz, patrząc z perspektywy tych trzech lat widzę, ile osób poznałam dzięki prowadzeniu bloga. Widzę też, ile się zdążyłam nauczyć. Zwłaszcza pokory, bo nie wszystko można otrzymać na już, na teraz, na raz. 

Wracając jeszcze do tego, co działo się u mnie w styczniu, to...

Zdążyłam być chora. Chodziłam z bolącym gardłem do pracy, w nadziei że ból minie. I minął, jednak na weekend na uczelni czułam jak z godziny na godzinę słabnę i dusi mnie kaszel. Po tygodniu zdecydowałam się pójść do lekarza, który stwierdził zapalenie górnych dróg oddechowych i... wypadło mi chorobowe. 😒😷

Styczeń był wyjątkowym miesiącem, oby cały rok taki nie był. Możecie się śmiać ze mnie za to, co zaraz przeczytacie, ale... spełniły się horoskopowe przepowiednie. Powaga. Nie wierzę w takie rzeczy, w sumie zazwyczaj czytam to, aby się pośmiać z koleżanką albo z nudów. Wiadomo jak to bywa na początku roku, wyszły te wielkie horoskopy na cały 2018 rok. Dopiero patrząc na cały ten miesiąc widzę, że trochę w tym racji było.
"Bliźnięta zaczną rok zmęczone i przepracowane. Zapragną gdzieś uciec, choćby na koniec świata. Co gorsza, w pracy będzie przybywało nieprzyjemnych obowiązków." - źródło
Nie mam tutaj nic do dodania. Jest to przypadek, no - udało im się. W pracy faktycznie obowiązków w pierwszych dwóch tygodniach stycznia przybywało, ale dało się to opanować. Jeżeli chodzi o studia... tu na całej linii było jak na wojnie. Sesja, zaliczenia, egzaminy, praktyki, praca licencjacka - a raczej jej część, także na zaliczenie. Jest luty, a ja jestem zmęczona. Jednak cieszę się, że teraz mam wszystko za sobą i mam wolne od nauki, mogę się zrelaksować i odpocząć.

W styczniu także zaczęły się Magiczne Piątki z TVN... Kto ogląda, ten wie o czym mówię! Draqilka na pewno, hihi! 😋😍😎 W każdy piątek jest puszczana część z serii Harrego Pottera, a ja - jako wielka fanka, znająca każdą kwestię, słowo, sytuację na pamięć - w każdy piątek pilnie go oglądam, przejmuję pilota i tv jest zajęte bez przewidywania jakiegokolwiek sprzeciwu pozostałych domowników.

Oprócz tego w styczniu także jeden z moich wpisów został wspomniany na blogu MarnujeCzas.pl

https://marnujeczas.pl/2018/01/14/co-slychac-na-blogach-czesc-1/
Oczywiście jest to dla mnie duże wyróżnienie i docenienie, tutaj mając na uwadze to, co pisałam na samym początku. Nigdy nie miałam konkretnej tematyki, piszę o sobie, swoich myślach i poglądach, ale też z myślą o Was. Miałam jakiś problem? Znalazłam rozwiązanie? Super, to może ktoś też boryka się z czymś podobnym - czemu by tu tego nie wrzucić.  - takim podejściem przeważnie tutaj się kieruję. Dlatego jeszcze raz tutaj dziękuję za docenienie, jest to bardzo miłe uczucie... czytać coś o "sobie" u innych 😇🏆

Co jeszcze mogliście przegapić:

A jak Wam zleciał styczeń?



Komentarze

  1. Dla mnie styczeń był miesiącem dosyć pechowym i mam nadzieję, że to się zmieni w kolejnym. Zaraz moje urodziny więc zobaczymy. Wspolczuje choroby! Grypa szaleje niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Styczeń okazał się dla mnie pracowitym miesiącem, poza tym przyniósł z sobą wiele zmian w każdym aspekcie mojego życia... w pewnym sensie cieszę się, że już mam go za sobą, ale przede mną kolejne miesiące pracy, starań i dążenia do realizacji zaplanowanych celów. Poza tym luty to moje miesięczne wyzwanie w kwestii oszczędzania, które mam nadzieję okaże się sukcesem... Życzę szybkiego powrotu do zdrowia - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany są potrzebne, ale oczywiście ten na lepsze. Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Dla mnie styczeń był bardzo pracowity i też przez może tak szybko mi zleciał. Wiele moich znajomych też chorowało ostatnio, ja jestem chyba dość odporna :D . Gratulacje 3 lat! <3
    Zapraszam :)
    ania-ania3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak. Właśnie leci Harry!! A ja siedze podgryzam pierniczka i gapie się w ekran. 😂😂 A mój styczeń... zaczął sue fatalnie a kończy się choroba. Witamy we wspaniałym świecie!! 😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bym nie pomyślała, że TY NIE OGLĄDASZ hahaha :D

      Usuń
  5. Mi ostatnio miesiące lecą bardzoo szybko, nawet nie wiem kiedy :D i niestety blog bardzo na tym cierpi!
    >>alicce-alice.blogspot.com<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak teraz miałam, ale oby więcej takich wpadek nie było :|

      Usuń
  6. Twojemu blogowi też stuknely trzy lata. "Nasze" dzieci w tym samym wieku, a nawet z tego samego miesiąca 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeden dzień różnicy nie robi, to niesamowite <3 Muszę koniecznie to zapamiętać!

      Usuń
  7. Omg, mój horoskop! XD Jesteś Bliźniakiem? U mnie rok zaczął się dokładnie tak samo haha i też chciałam uciekać na koniec świata :D Obowiązki, na sesji jak na wojnie i też zaniedbałam "życie w social mediach". Na szczęście dziś zdałam ostatni egzamin i wracam do żywych ;)
    Gratuluję trzecich urodzin bloga! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, jestem bliźniakiem :D Widzę, że początek roku miałyśmy podobny :)

      Usuń
  8. Trzy lata? Wszystkiego dobrego :) Mnóstwo satysfakcji z prowadzenia tego miejsca

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie styczeń to huśtawka nastojów ale powoli wychodzę na prostą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję ❤ Trzy lata to naprawdę długi okres czasu !
    Kocham Harrego Pottera!
    Duzo zdrowia i pozdrawiam cieplutko
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Również jestem spod znaku Bliźniąt. W moim przypadku styczeń też był miesiącem pełnym wyzwań. Prawie tydzień nie byłam na zajęciach bo leżałam chora, w pracy (pracuję z dziećmi) też dużo obowiązków, dużo nauki, pisanie pracy magisterskiej.... No ale nareszcie przyszedł luty i mam więcej czasu dla siebie. ;)
    Pozdrawiam serdecznie, obserwuję Twojego bloga i mam nadzieję, że luty będzie dobrym miesiącem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli miesiąc równie wyjątkowy :P
      Dziękuję! :)

      Usuń
  12. Gratuluję trzech lat :) u mnie w tym roku 4 ogółem, a rok bloga niedawno był (kiedyś prowadziłam innego) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! Trzy lata to sporo czasu, życzę aby blog nadal sprawiał ci radość i się rozwijał:):*

    www.windowtothebeauty.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje tych trzecich urodzin, to znaczy o wytrwałości, u mnie też tak jakoś będzie. Właśnie czy oby czasem nie wkrótce ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale z pewnością przeczytam Twój urodzinowy wpis :)

      Usuń
  15. Czasami uda im się wbić z tymi horoskopami. W zeszłym roku parę razy tak miałam- niestety nie było to nic przyjemnego. Lepiej się nie nastawiać, nie programować podświadomości na to co tam napisane, po prostu ich nie czytać, nawet dla zabawy ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to był chyba pierwszy raz w moim przypadku, że im się udało wpasować :D Ja to zawsze biorę z przymrużeniem oka, mój tato też jest spod znaku bliźnią, tak jak ja, więc na koniec dnia mamy niezły ubaw, jak porównujemy do którego "bliźniaka" horoskopowi było bliżej :D

      Usuń
  16. Pocieszę Cię, że na pewno nie zaniedbałaś az tak bardzo bloga jak ja, bo mój przedostatni post pojawił się na początku grudnia, a potem zupełna cisza. Gratulacje tych trzech lat bloga. Przyznam się szczerze, że nie pamiętam ile mój blog ma lat, ale chyba jakoś z 5? Co do horoskopów to czasami uda się w nie trafić, ale no właśnie czasami. Nigdy tego nie zapomne jak w jednym horoskopie koleżance pisało, ze jakaś tam data to jej szczęśliwy dzień, a w drugim, że pechowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i to pocieszenie, jednak nigdy nie wzorowałam się na kimś, jeżeli chodzi o mój samorozwój. Zawsze chciałam być najlepsza dla siebie, nie porównując się z innymi... a to, że czuję że na blogu opuściłam sobie poprzeczkę, nie nastraja pozytywnie ani trochę :(

      Usuń

Prześlij komentarz

1. Zanim zostawisz komentarz na blogu, zapoznaj się z regulaminem - otwórz ten link w nowej karcie: Regulamin bloga | Prawa autorskie | Polityka prywatności :)

2. Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.

3. Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)

4. Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :) - Tu: przypominam o zapoznaniu się z Regulaminem bloga.

5. Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze pod wpisami, które Was interesują. Motywujecie mnie tym, a jeżeli chcecie sprawić mi prezent - udostępnijcie wpis :)

NAJCZĘŚCIEJ ODWIEDZANE:

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

DIY #6: Słoik Pozytywnych Cytatów

"Bądź wierny swojej pasji, bo ona nigdy Ciebie nie zawiedzie, tak jak mogą zrobić to ludzie."

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

MOTYWACJA NA KAŻDY DZIEŃ - moc pozytywnych cytatów

Bardzo lubię przeglądać inspiracje, które motywują, a zarazem poprawiają nastrój. Które nie budzą wspomnień czy negatywnych emocji, a uruchamiają naszą kreatywność i chęć do zmian. Odpowiednie hasło jest niczym tabliczka czekolady w pochmurny dzień.

DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Studia zaoczne i praca - jak to pogodzić?

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

PIERWSZY RAZ NA SIŁOWNI - czyli nie taki diabeł straszny, jak go malują

Po długim czasie zastanawiania się i pomimo tak wielu obaw w końcu to zrobiłam - poszłam na siłownię. Czy było warto? 

JAK WYPROMOWAĆ BLOGA?

Zarówno początkujący bloger, jak i ten, który ma ze sobą lata doświadczenia w prowadzeniu bloga, stale szuka sprawdzonych i skutecznych metod i technik, dzięki którym będzie mógł wypromować swoją stronę, aby wybić się z tłumu.