Przejdź do głównej zawartości

UWAGA! FACET NA HORYZONCIE!


Stan zauroczenia, jest bardzo pięknym okresem – niezwykle budującym i przede wszystkim idzie w parze z odczuwaniem szczęścia. Nie widzimy świata poza tą osobą, staramy się za wszelką cenę, by móc wciąż być w centrum jego zainteresowań.

Nie bez powodu mówi się, że podczas zauroczenia patrzymy na świat przez różowe okulary! Zgodzę się z tym w 100%!

Dzisiejszy wynika z moich wieloletnich już obserwacji. Wiele razy próbowałam podejść tutaj do tego tematu, jednak zawsze stwierdzałam, że może przesadzam. Ciągle ten temat wisiał zapisany w "wersjach roboczych", ale czuję, że w końcu muszę poznać opinię innych osób, bo może nie tylko ja mam takie dziwne spostrzeżenia. Dzisiaj będzie trochę inaczej, niż było zazwyczaj. Tak to już jest, jak człowiek przez dłuższy czas coś w sobie dusi, prędzej czy później to wybuchnie. Jak to kiedyś pisała Draqilka na swoim blogu...

CHYBA MUSI MI SIĘ ULAĆ...

Widzę ogromną różnicę pomiędzy sobą, a niektórymi kobietami. Wiem, jestem singielką, ale nie zawsze nią byłam. Byłam w związkach i nawet wtedy nie zauważyłam u siebie takiego zachowania, jakie w chwili obecnej mnie - no, irytuje u innych kobiet. Zawsze chciałam pogodzić dwa światy - świat z facetem i ten z rodziną i znajomymi, które szły ze sobą w parze równocześnie, nigdy nie zostawiałam jednego dla drugiego.

Najlepiej pokazać to na przykładzie:

Pewnego dnia nadszedł ten moment, że Pani X wpadła jak śliwka w kompot. No stało się, zakochała się i jest w szczęśliwym związku. Nic tylko gratulować i cieszyć się razem z nią. Znajomi i rodzina w końcu są szczęśliwi, że znalazła swoją drugą połówkę. Zanim jednak się to stało, przypomnijmy jak to było wcześniej...

Każdego dnia budziła się, jak co rano. 
Każdego dnia robiła to co zwykle - jak kto woli: szkoła? praca? dom, znajomi.
W ciągu tygodnia spotykała się ze znajomymi, robili wypady za miasto, chodzili na imprezy, o których pamięta (lub też nie) do dziś. Może i miała do tego przyjaciółkę albo nawet po prostu dobrą koleżankę, która wspierała ją w trudnych chwilach, a jak czuła się samotna, oglądała z nią filmy, spędzała  czas i ją wspierała.
Prowadziła normalne życie, nie ma co ukrywać.

I jak to jest?! Jak to się stało, że gdy na horyzoncie pojawił się facet, Pani X zapomniała o wszystkich tych, którzy byli?

Nagle znajomi stali się niewidzialni, Pani X nie ma czasu ani ochoty się z nimi zobaczyć, nawet na chwilę. Umawia się z nimi na spotkania, ale chwilę przed się wykręca, że "nie może, bo coś jej wypadło" i czas spędza ze swoją nową miłością. Zamknęła się na świat dla faceta.

Osobiście przyglądam się czemuś temu już dość długo. Takie zachowanie zauważyłam jeszcze, jak chodziłam do szkoły i już wtedy przyrzekłam sobie, że nigdy taka nie będę, nigdy nie spadnę na takim poziom. Jedna z moich koleżanek (żeby już nie wchodzić w szczegóły) potrafiła zostawić mnie w jednej sekundzie, gdy tylko pojawił się na horyzoncie obiekt jej westchnień i... polecieć do niego. Przeważnie wtedy, także w jednej sekundzie, zostawałam sama, mimo że np. plany były inne. Pamiętam, że czułam się z tym dziwnie, ale chyba najbardziej pamiętam, że było mi... przykro.

Typowe zachowanie osoby zakochanej, zauroczonej? Czy tak powinno być? Wydaje mi się, że nie. Zawsze komuś w takiej sytuacji będzie niemiło.
Myślałam, że z wiekiem to minie, dlatego przestałam zwracać na to aż taką uwagę i po prostu takie osoby stawały się mi coraz dalsze, mimo że wcześniej dzieliłyśmy razem wiele wspólnych zainteresowań czy przegadałyśmy wiele tematów. Nie chciałam nikomu nigdy psuć humoru, broń Boże związku, nie odzywałam się kilka lat... do teraz. Nie mam nic do tego, że ktoś znajdzie swoją drugą połówkę, wręcz przeciwnie - cieszę się. Od razu lepiej patrzy się na uśmiechniętą osobę, która jest po prostu szczęśliwa.

I co? Nagle nie ma już nic - jest tylko ona i facet. Reszta świata poczeka... 
W ten sposób wiele kobiet zostawia swoje obecne towarzystwo, dla swojego obecnego kochabilitanta, nie patrząc na to, że może w ten sposób zranić czy urazić swoich znajomych czy rodzinę. Nagle przestaje się mieć czas, którego dawniej miało pod dostatkiem, nagle po prostu nie ma się ochoty nawet na zwykłe spotkanie. Najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, że w niektórych przypadkach potrafi się nawet wystawić kogoś do wiatru i nie dać znać nawet znać, że się nie spotkacie... Nie powinno być tak, że nagle rezygnujemy z umówionego spotkania, dla faceta. Odpychanie przyjaźni czy nawet zwykłych znajomości... to dla mnie jakiś żart i nigdy tego nie zrozumiem.

Nikomu tego nie życzę, ale kiedy związek nie przetrwa próby, może nie być do kogo wracać...




A WY MIELIŚCIE KIEDYŚ Z TYM DO CZYNIENIA?
JAKIE SĄ WASZE ODCZUCIA NA TEN TEMAT?

Komentarze

  1. Smutne jest to, że jak ktoś sobie już kogoś znajdzie to nikt się już nie liczy i porzuca się znajomych, ale jak pokłóci się z chłopakiem to wtedy już sobie przypomina o swoich przyjaciołach :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie to normalne - masz faceta, musisz mu też poświęcić trochę czasu. Przedtem było się singlem, wiec było więcej czasu do wykorzystania. Każdy w życiu ma priorytety, a czas nie zawsze pozwala na zabawę. Wiele ludzi uważa, że związki ograniczają, ale to nie związki są ograniczeniem, lecz czas.
    Świetny post, czekam na kolejne!
    Pozdrawiam i zapraszam ♥
    http://marianna-mysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas czasem, ale mi chodziło o typowe olewanie reszty świata dla jednej osoby. :)

      Usuń
  3. Hm powiem tak, Jaki to chłopak kiedy to zabrania dziewczynie spotykać się ze znajomymi. Albo jaki to chłopak który nie chce poznać znajomych swojej dziewczyny? Dla mnie osobiście to jest nie dopuszczalne aby dziewczyna poświęcała cały czas a dla znajomych nie znam nich albo nie nawiedzę bo nie znoszą go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa pierwsze pytania mówią już same za siebie :)

      Usuń
  4. Cudowny wpis❤ Aaa! Będę wracać tu częściej ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, czyżby komentarz "kopiuj-wklej" ?

      Usuń
  5. Moim zdaniem trzeba znaleźć zdrowy umiar i w byciu z kimś i w kontaktach ze znajomymi. Spotkanie z przyjaciółmi raz na jakiś czas nie zniszczy związku tak samo jak mniejsza liczba spotkań nie zniszczy przyjaźni, ale nie można zostać tylko dziewczyną/żoną swojego faceta, ale być też koleżanką/przyjaciółką swoich znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten wpis jest tak prawdziwy, iż aż smutny. Niestety miałem w życiu taką przyjemność i mogłem przypatrywać się dziewczynie, która "zakochana" zamykała się w świecie, w którym był tylko jej chłopak. Wszyscy i wszystko przestawało się dla niej liczyć. W końcu w jej życiu nie było nikogo, prócz chłopaka. Przykre. Na szczęście się jej odmieniło, gdy się odkochała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Klucz w tym, żeby znaleźć złoty środek. Na początku zawsze będzie faza zauroczenia. Znajomi, przyjaciele.. wszyscy Ci, którzy nas kochają zrozumieją. Ale faza zauroczenia przechodzi... potem wszystko wraca do normy. Jasne mam mniej czasu, bo jednak ukochana osoba jest jednak priorytetem. Ale też nie można porzucać przyjaciół.. Choć wiesz... prawdziwy przyjaciel poczeka, będzie się cieszył się Twoim szczęściem.

    Cieszę się, że Ci się ulało! To wspaniały osobisty post. Wiele o Tobie mówi. ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie zachowanie jest dosyć typowe szczególnie w czasach gimnazjum/liceum... Być może się mylę, ale wtedy ludzie bardziej przeżywają zauroczenia niż tworzą poważne związki. Nie mówię, że ludzie starsi tak nie robią, bo nie zawsze wiek świadczy o dojrzałości. Obecnie dużo rzeczy robię razem ze swoim facetem, ale zawsze jest ten czas dla rodziny lub na babski wypad ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedna moja koleżanka po ślubie totalnie odcięła się od znajomych - tylko mąż i mąż. Teraz małżeństwo już tak jej nie cieszy i na siłę próbuje odbudować kontakty... niestety nie zawsze się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - nie zawsze jest ta droga powrotu.

      Usuń
  10. Szczerze mówiąc to mnie nigyd cos takiego nie spotkało... rzeczywiscie bardzo przykre :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz rację, wiele osób niestety zapomina o tych, którzy byli do tej pory na rzecz swojej nowej połowki. Warto rozdzielać czas pomiędzy znajomych i rodzinę oraz na swojego faceta/dziewczynę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niektórzy ludzie jak się wzbogacają o drugą połówkę, to zaraz tracą mózg. Jakaś równowaga musi być, wszak nie można mieć wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja od zawsze miałam mało znajomych, jestem raczej mało ufna i zachowawcza w stosunku do ludzi, więc odkąd mam chłopaka to moja uwaga jest skupiona na nim. Oczywiście nadal mam znajomych, wychodzę z koleżankami itp, ale wiem, że gdy będę potrzebować pomocy lub się zwierzyć to on jest tą jedyną osobą do której się zwrócę, bo już nieraz zawiodłam się na "znajomych" i nie ufam nikomu tak jak jemu.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciężki temat... No, bo z jednej strony trzeba spędzać czas z chłopakiem, ale znów bez przesady. Trzeba znaleźć ten złoty środek

    Uśmiech dla Ciebie i miłego dnia! :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojjj Znam takie coś. Strasznie to smutne i wkurzające. Czas można pogodzić. Wiadomo, że facet staje się teraz ważniejszy, ale bez przesady. Ja nigdy nie olewałam. Był facet i miałam nawet większy kontakt z przyjaciółką. Zresztą, jak komuś zależy, to o relacje dba.

    Świetny post.

    Pozdrawiam serdecznie, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w sumie z Narzeczonym jestem ponad 5 lat, ale raczej nie miałam problemu, by spotykać się w tym czasie ze znajomymi i rodziną. Teraz mieszkamy razem, ale i tak spotykam się z przyjaciółmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że są jeszcze osoby, które racjonalnie podchodzą do sprawy :)

      Usuń
  17. Napisane w bardzo trafny sposób, zostanę tu na dłużej... Jednak takie jest życie... Dużo zależy od charakteru danej osoby i podejścia do związku, nie można generalizować to na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

DIY #6: Słoik Pozytywnych Cytatów

"Bądź wierny swojej pasji, bo ona nigdy Ciebie nie zawiedzie, tak jak mogą zrobić to ludzie."

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)