Przejdź do głównej zawartości

DZIEWCZYNA Z POCIĄGU

dziewczyna z pociągu, paula hawkins, recenzja, emily blunt, tak po prostu blog

"I zobacz. Zobacz do czego mnie zmusiłaś."

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać świetną książkę Pauli Hawkins Dziewczyna z pociągu, którą poleciła mi znajoma. Akcja, kryminał, thriller, sensacja, horror... tak - to lubię, więc książka idealnie wpasowała się w moje klimaty. Do przeczytania jej przekonało mnie także mnóstwo pozytywnych opinii na jej temat, a także to, że sam Stephen King (którego jestem fanką) napisał: "Znakomity thriller. Nie mogłem się oderwać przez całą noc." Gdy tylko owa książka wpadła w moje ręce zaczęłam wnikliwie ją czytać. Faktycznie, King miał rację, książka tak bardzo wciąga, że nie sposób nagle zrezygnować z niej.

Książka opowiada o Rachel, która każdego ranka dojeżdża pociągiem do pracy. Trasa każdego dnia jest taka sama. Pociąg, z powodu prac remontowych na torach, zawsze zatrzymuje się w jednym miejscu, dlatego Rachel w tym czasie może przez chwilę obserwować ludzi mieszkających w tamtej dzielnicy. Zawsze zwraca uwagę na jeden dom, dokładnie dom nr 15, w którym mieszka małżeństwo, które Rachel określa jako Jess i Jason, bo tak naprawdę póki co nie zna ich prawdziwych imion. Z czasem zaczyna jej się wydawać, że zna ich doskonale. Na podstawie obserwacji uważa, że są wzorowym małżeństwem, którzy darzą siebie wzajemną miłością, której ona nie dostała w swoim, byłym małżeństwie z Tomem. Po rozwodzie popadła w alkoholizm, straciła pracę. Nie mając gdzie mieszkać, jej dawna koleżanka ze studiów - Cathy, przyjęła ją do siebie do domu, oferując jeden pokój. 
Pewnego dnia, Rachel przeżyła szok. Zobaczyła coś, co bardzo nią wstrząsnęło i wróciły do niej najgorsze wspomnienia z przeszłości. Nagle przestała być obserwatorem, który każdego dnia podróżuje do fikcyjnej pracy. Nagle stała się świadkiem zdarzenia, które przewróciło jej życie do góry nogami jeszcze bardziej, a kilka dni później okazało się, że jej Jess, którą widziała codziennie z pociągu, zaginęła. Okazało się, że ludzie widziani każdego dnia z podróży, nagle okazali się jej bliscy. Czy Rachel pomoże nieznajomym? Jak potoczą się jej losy? 

dziewczyna z pociągu, paula hawkins, recenzja, emily blunt, tak po prostu blog

Dziewczyna z pociągu Pauli Hawkins stała się bestsellerem. Chyba dzięki niej zaczęłam doceniać thrillery, bo zawsze miłowałam się bardziej w horrorach. Początek książki wprowadza nas w świat trzech kobiet, bo oprócz Rachel, która gra główną rolę, są jeszcze dwie bohaterki - Anna i Megan. Wszystkie trzy prowadzą całkowicie odmienne od siebie życie i różnią się pod każdym względem. Rachel to kobieta po rozwodzie, nieudanym małżeństwie, która popadła w problem alkoholowy. Straciła pracę i musi codziennie okłamywać swoją współlokatorkę Cathy, która przygarnęła ją do swojego mieszkania oferując jej pokój. Anna - obecna żona Toma, byłego męża Rachel. Przestawiona jako idealna matka swojej córeczki Evie, która pod tym ukrywa swój prawdziwy charakter. I Megan, z pozoru kobieta sukcesu, która ukrywa przed wszystkimi swoją mroczną przeszłość, którą zna tylko jej terapeuta. Każda z bohaterek stopniowo odkrywa swoje prawdziwe oblicze.
Te trzy kobiety nagle stają się ze sobą ściśle powiązane za sprawą przykrego wypadku. Megan, którą codziennie Rachel obserwowała zza szyby, zaginęła. Za jej sprawą Rachel powraca na dzielnicę, w której kiedyś mieszkała razem z Tomem. Chce odnaleźć dziewczynę, lecz zarazem musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. Kosztuje ją to wiele wysiłku, bowiem choroba alkoholowa stawała się dla niej wybawieniem z przykrych wspomnień. Przez to Rachel nie może przypomnieć sobie napastnika i powoli, każdego dnia, układa tamten wieczór w całość.

Książki nie da się czytać na raty, wywołuje mnóstwo emocji i z każdą stroną pojawiają się w głowie nowe pytania: Kto zabił? Gdzie jest napastnik? Czy Rachel go zna? Faktycznie, jeżeli nie ma się na czytanie zbyt dużo czasu, może ona powodować bezsenność, ponieważ nie da się od niej od tak oderwać. Dzięki narracji pierwszoosobowej, możemy się jeszcze lepiej wczuć w akcję, która toczy się w książce. Dziewczyna z pociągu to książka, która trzyma w napięciu do ostatnich stron. Pokazuje historię, która toczy się pod pozorami codziennego życia, a w rzeczywistości kryje wiele mrocznych tajemnic i niebezpieczeństw. Myślę, że spodobałaby się każdemu, kto lubuje się w thrillerach, ale także w horrorach i kryminałach.

Rok później ukazał się film, który został nakręcony na podstawie tej książki.

dziewczyna z pociągu, paula hawkins, recenzja, emily blunt, tak po prostu blog
LINK DO FILMU - TUTAJ
Film po prostu powalił mnie na kolana! Nie chodzi o to, że bardziej podobał mi się od książki - nie, nic bardziej mylnego! Pierwszy raz miałam styczność z tak zbliżoną fabułą filmu, do akcji toczącej się w książce. Prawdopodobnie spowodowane jest to też tym, że na okładce książki, którą kupiłam jest już zdjęcie głównej bohaterki, która gra Rachel w filmie, więc od razu sobie ją taką wyobrażałam. Co prawda jej współlokatorka, Cathy, w filmie jest nieco inna. Czytając książkę wyobrażałam sobie, że Cathy jest drobniutką i skromną kobietą z wysoką tonacją głosu - jednym słowem, u mnie była to kobieta anioł, która opiekowała się zagubioną Rachel. W filmie można zauważyć drobne zmiany i pewne różnice, ale to dlatego, że każdy z nas ma inną wyobraźnię.

Jeżeli jeszcze nie oglądaliście filmu, koniecznie musicie przeczytać najpierw książkę, żeby wyrobić sobie jakieś zdanie. Zarówno film, jak i książka, w moim odczuciu wypadły genialnie, co mogę ocenić w skali 0-10 na mocne 9/10.

Książkę zapewne zna wiele osób, jak i sam film, jednak postanowiłam napisać ten wpis. Lubię czytać książki, więc nie wiem, czemu ani razu na blogu nie napisałam o żadnej z nich. Jest to moja pierwsza recenzja, myślę że z czasem pojawi się ich tutaj więcej! 😀

***


Komentarze

  1. To są moje książkowe klimaty :) Bardzo chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tą książkę. Ale mnie na kolana nie powaliła.. pewnie dlatego, że to nie moja bajka jeśli chodzi o typ literatury. Filmu nie oglądałam.. ale chyba pora nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na to, że ma ona trzy wątki to trzeba mieć maksymalne skupienie, co sama zauważyłam już na samym początku. Wiadomo - wszystko zależy od tego, co kto lubi :D A film, prawie taki jak książka, tak czy siak wart obejrzenia, nawet w przykładowy nudny i deszczowy dzień :)

      Usuń
  3. Książki nie czytałam ale film mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam filmy z zaskakującymi zakończeniami- takie lubię najbardziej. Jednak cała fabuła, jak i film bardzo mnie zmęczyły. Mi się ciężko to oglądało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam, zależy co kto lubi :) Ale jedno się zgadza - zaskakujące zakończenie było, choć momentami sama nawet to przeczuwałam :D

      Usuń
  5. słyszałam o tej książce, ale do tej pory nie zdążyłam jeszcze po nią sięgnąć. A co do filmu... właśnie szukałam czegoś na wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas nadrobić zaległości w wakacje! :)

      Usuń
  6. Byłam w kinie na tym filmie, jednak książki nie czytałam. Film mi się w sumie podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie przeczytam tą książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam że pierwszy film obejrzałam a dopiero później przeczytałam książkę i była o niebo lepsza niż film ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie była ona i tak bardzo zbliżona :D

      Usuń
  9. Nie słyszałem o tej książce ale moja dziewczyna mówi że słyszała o niej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam już któryś raz o tej propozycji. Jestem gotowa na książkę, a później myślę, że film :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a myślałam, że mimo że książka jest bestsellerem z 2015 roku, to temat jej i filmu został wyczerpany :)

      Usuń
  11. Ja już niestety film widziałem :D wolę więc sięgnąć po coś innego, co mnie zaskoczy treścią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Koleżanka opowiadała mi właśnie o tej książce kiedy wracałyśmy pociągiem, chyba po nią sięgnę

    Nowy blog, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Great post and beautiful book, Dear ❤
    I'd be happy friendship blogs ♥ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie taka recenzja widnieje w postach w wersji roboczej i mam inne zdanie. Według mnie film to totalne dno, chociażby dlatego że bardzo różni się od opowieści z książki. Głowna bohaterka była otyłka, w filmie natomiast szczupła. Do tego film jest sklecony i są pourywane wątki (bo w książce jest to opisane szczegółowo). Książka jak dla mnie na mocne 9, film natomiast na "mocne" 2. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, opisywała to, ale pamiętajmy, że narracja jest pierwszoosobowa i każdy z nas tak naprawdę ma kompleksy. Równie dobrze szczupła czy kobieta z normalną sylwetką może uważać, że jest otyła, a w rzeczywistości ma świetną i normalną figurę :) Nie przywiązywałabym aż tak do tego wagi, chyba że faktycznie byłoby to opisywane z punktu czyjegoś widzenia :) Wiadomo, film nigdy nie będzie w 100% taki jak książka, nie będzie wszystkich opisów - w końcu to film, nie da się wszystkiego zmieścić w 120 minutach :D

      Usuń
  15. Mam w planach obejrzeć film, ale książkę też chętnie poczytam :)
    mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście TUTAJ ? Z góry dziękuję :*

    \

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam tej książki :)
    Wysoka ocena, zachęciła mnie do zapoznania się z nią.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o tej książce ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Za tę książkę jeszcze się nie zabrałam, ale mam ją już w domu, bo moja mama ją czytała. Film mam zamiar nadrobić po przeczytaniu. Ale na razie jestem wciągnięta w thrillery Sandry Brown, więc ta będzie musiała jeszcze trochę poczekać :D
    nataliusz.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie najpierw książka, potem film :D

      Usuń
  19. Nie czytałam tej książki, ponieważ to nie moje klimaty literaturowe i pewnie się nie skuszę na przeczytanie tej książki, nie mniej jednak może film mnie zachęci :).
    MÓJ BLOG klik

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna recenzja, powinnaś częściej pisać :)
    Czytałam "Dziewczynę z pociągu" i również przypadła mi do gustu. Filmu jeszcze nie miałam okazji widzieć, ale są wakacje więc myślę, że szybko nadrobię :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam mega mieszane uczucia co do tej książki - raz jestem stanowczo na nie, po twojej recenzji znowu na tak.. ech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu lepiej przekonać się na własnej skórze, co to za książka i historia :)

      Usuń
  22. Oglądałam film i w sumie mam co do niego mieszane uczucia. Z jednej strony mi się podobał, ale z drugiej momentami mnie nudził, a nawet drażnił, ale ogółem oceniam go na plus :). Książki nie czytałam. Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam książkę, niestety nie zachwyciła mnie, nie mój klimat :)
    Świetny post, czekam na kolejne!
    Pozdrawiam i zapraszam ♥
    https://marianna-i-kot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Książkę przeczytałam jeszcze zanim pojawił się film, było to chyba gdzieś w lipcu ubiegłe go roku. Już troszkę emocje mi po niej opadły, jednak pozytywnie ją wspominam. Pamiętam, że bardzo mi się podobała i również ciężko było mi się od niej oderwać. Normalnie nie czytam takich książek, ale ta zmieniła nieco mój gust i otworzyła na podobne powieści :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja jeszcze ani nie czytałam, ani nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może czas nadrobić zaległości ? :D

      Usuń
  26. Nie byłam pewna czy przeczytać tą książkę, ale dzięki temu postowi na pewno do niej zajrzę. :)

    Pozdrawiam i zapraszam.
    https://wyyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Kryminały, thrillery itp. to zdecydowanie nie moje tematy, ale tak ciekawie opisałaś fabułę, że mam ochotę po nią sięgnąć, haha. Narracja pierwszoosobowa faktycznie wciąga. :)
    MÓJ BLOG (klik)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zobaczyłam zwiastun i wielkie wow. Moja koleżanka kiedyś polecała mi tą książkę, ale jakoś nie mogłam się do niej zebrać. Może to nie długo uczynię. Też uwielbiam czytać książki *.*
    Pozdrawiam :*
    Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja akurat oglądałam film Ale książke też chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Zaufanie jest najważniejszym elementem w relacjach międzyludzkich – czy to chodzi o miłość, czy przyjaźń czy relacje w rodzinie. Zdarza się nam jednak zrobić coś, czego potem bardzo żałujemy.  Zaufania nie dostaje się od tak, raz na zawsze – zostaje się nim obdarzonym po jakimś czasie, jeżeli na nie zasłużyliśmy. Raz nadszarpnięte odbudowuje się wolno, bo zawiedliśmy.  Dlaczego jest ważne? Bez zaufanie nie zbudujemy prawdziwych relacji z innymi ludźmi, nie wspominając już o związkach typu przyjaźń czy miłość.  Bez niego żylibyśmy w ciągłym lęku, podejrzliwościach i z mnóstwem wątpliwości co do samych siebie, jak i innych. Nie czulibyśmy się bezpiecznie. 
Zaufanie to bardzo cienka nić, którą można zerwać jednym słowem. Bardzo ciężko je odbudować, ale można to zrobić. Poniżej znajdziesz kilka porad.


DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…