Przejdź do głównej zawartości

POZNAJMY SIĘ !


Zarówno jak dziwny wydaje mi się tytuł tego wpisu, tak samo dziwnie się czuję, pisząc go teraz. Nie będzie to wpis, który będzie opisywał co robię na co dzień, co lubię jeść czy pić, jak spędzam wolny czas czy gdzie pracuję. Pewnie się nie domyślacie, czemu, po co i skąd taki pomysł.
Jutro są moje urodziny, więc pomyślałam, że zrobię sobie taki mały prezent i postawię na luźniejszy wpis na blogu, który trochę odsłoni moją osobę. Dawniej na blogu miałam zakładkę o mnie (teraz też mam z powrotem), ale przez pewne sytuacje pousuwałam wszystko i pisałam posty pod nazwą bloga, a nie podpisując się swoim imieniem. Trochę się wycofałam, to fakt, ale teraz chciałabym powrócić. Zrozumiałam, że powinnam być dumna z tego, co robię. W sumie to koleżanka mi to przetłumaczyła i wbiła mi do głowy, że nie powinnam się z tym dłużej ukrywać. Ma rację - robię coś, czego nie robią inni i jeżeli komuś to nie pasuje, nie musi tego bloga odwiedzać. Dlatego Karo - dziękuję Ci, jesteś wielka i zostajesz moim motywatorem!


Swoją przygodę z blogiem zaczęłam bardzo dawno, wtedy służył mi za pamiętnik, którego nikt nie widział. Namówiła mnie do tego znajoma, która sama podsunęła mi swojego bloga. Jako, że bardzo lubię pisać (pisałam wtedy pamiętniki w zeszytach, trochę tego się nazbierało), pomyślałam, że warto by przelać swoje myśli gdzie indziej i nie marnować papieru. Mając 17 lat założyłam swojego pierwszego bloga, który był pod całkiem innym adresem. Pisałam na nim jakiś czas, był dla mnie odskocznią od szkoły, ale porzuciłam go. Dopiero po roku lub nawet dwóch wróciłam, zmieniłam adres i pousuwałam stare wpisy. Zaczęłam od nowa. Nie raz czytałam na Waszych blogach, że wahacie się, żeby to zostawić i nie pisać przez jakiś czas. Jak tak czujecie zróbcie to, ale nie usuwajcie wszystkiego od razu! Wystarczy ukryć bloga i zrobić go prywatnym. Każdy potrzebuje chwili na przemyślenia. 

Ja wróciłam i teraz nie wyobrażam sobie ani jednego dnia bez bloga. Nawet jak tutaj nic nie piszę, bo wpisy pojawiają się we wtorki i piątki, to jestem. Pomimo wszystko. Czytam blogi, które sama obserwuję, szukam nowości, inspiruję się, udzielam. Weszło mi to w nawyk. Blog ma ponad dwa lata, jest dużą częścią mnie, bo jest jedną z moich pasji. Dopiero teraz, gdy wszystko sobie poukładałam w głowie i przewartościowałam nie rozumiem, jak mogłabym to ukrywać.

Przygoda z blogiem nauczyła mnie naprawdę wielu rzeczy. Mogę poznać punkt widzenia innych osób, które komentują moje wpisy. Opisując coś z mojej perspektywy widzę to tylko "po swojemu", a dopiero czytając komentarze czytelników mogę zobaczyć ile jest różnych zdań i opinii. Co prawda, większość zawsze jest pozytywna, bo jest według mnie ogromną bolączką blogosfery i blogerów, bo brakuje dyskusji i odmiennego zdania. Nie każdy musi mieć takie samo zdanie na każdy temat, więc jest to czasami dziwne. Ale przymykam oko! 

Blog uczy akceptacji czyjegoś zdania. To się wiąże także z krytyką, którą na początku ciężko się przyjmuje, odchodząc już od wirtualnego świata, a także w normalnym życiu. Przyjmowania krytyki trzeba się nauczyć i nie zamykać na świat z powodu tego, że ktoś ma odmienne, czasami całkowicie inne spojrzenie na świat. Jesteśmy różni, a zamiast uciekać od tego, dobrze jest poznać kogoś i czyjś punkt widzenia. 

Przez bloga, a raczej dzięki blogu, czytam nie tylko książki - czytam także inne blogi, artykuły na stronach. Jest to tak samo kształtujące jak czytanie w papierowej wersji. Czytając książki poprawiamy swoją ortografię (tak, bo widząc poprawną pisownię kodujemy to podświadomie) oraz poprawność pisania. Pisząc bloga, także powinniśmy zwracać uwagę na to, co ujrzy ta druga strona - czytelnik, przecież niektóre błędy aż rażą w oczy czy zaczynanie zdania z małej litery. 

Nauczyłam się, jak posługiwać się kodami CSS oraz językiem HTML. Może nie jest to zaawansowany stopień, ale o cały wygląd bloga dbam sama. Blog od mojej perspektywy wygląda całkowicie inaczej. Na panelu mam kilka opcji, tych ważniejszych jak "posty", "statystyki", "komentarze", "strony", itp. aż po moją listę czytelniczą. Parę lat temu w życiu bym nie powiedziała, że będę potrafiła tyle rzeczy, które teraz robię bez mrugnięcia okiem. Wszystko było metodą prób i błędów.

Odkryłam nowe hobby. Robienie zdjęć zawsze mnie w jakiś sposób fascynowało, że na jednym obrazku można przedstawić tyle emocji, jakiś ważny moment, który normalnie nie jest zauważalny gołym okiem i często jest pomijany. Gdy zostałam czytelniczką bloga Agaty (Lady Awa), zaczęłam się w to wciągać. Na jej blogu było to "coś", co sprawiło, że zaczęłam odwiedzać jej bloga bardzo często. Najpierw przez samo czytanie jej wpisów o tym oraz oglądanie świetnych zdjęć, a potem poszłam na całość - zakupiłam aparat i sama zaczęłam to robić. Bardzo podoba mi się rola osoby, która fotografuje, ale też czasami chętnie sama stanę przed obiektywem. I to wszystko za sprawą bloga. 

Na koniec chciałabym jeszcze tylko napisać, że blog może być świetnym sposobem na siebie samego. 


Komentarze

  1. Masz rację, że blog to świetny sposób na samego siebie :) Uczy też akceptacji zarówno siebie jaki innych, krytyki do której czasami ciężko podejść obiektywnie. Uczy, że tyle ile jest osób tyle może być różnych zdań na ten sam temat :)
    Najlepsze życzenia z okazji urodzin :)
    Dużo zdrówka, szczęścia i spełnienia marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja lubię Twoje posty. Są takie... kobiece i jednocześnie motywujące! Nie przestawaj pisać!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się i podpisuję się pod tym całą sobą - blog to zdecydowanie rewelacyjny pomysł na samego siebie. Pomaga wiele zrozumieć, poukładać, przemyśleć.
    Spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezliczonaw ilość razy zaczynałam i zawsze miałam wątpliwości czy dzielić sie tym z najblizszym otoczeniem... A jak wyśmieja? Obecny blog prowadzimy we dwójkę i początkowo spotkał sie z fala usmieszkow... Ale przebrnelismy. Nie podposujemy sie imieniem i nazwiskiem ale najblizsze otoczenie czy to w pracy czy prywatnie wie ze to my. I dobrze nam z tym!😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jestem gotowa na falę "uśmieszków", tym razem nie zniknę :D

      Usuń
  5. Mam bardzo podobnie jak Ty, jak na razie staram się ukrywać swoją tożsamość, ale myślę, że nikiedy się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam komentować wczoraj stwierdziłam że dziś a więc...
    Wszystkiego najlepszego kochana dużo zdrówka i radości oraz samych cudowności, kreatywnego pisania i miłych komentarzy czytania! Niech się spełni co sobie życzysz i żebyś miała szczęście i wszystko to na co liczysz :) najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję za życzenia! :)
      ( teraz dopiero widzę, że to wszystko jest rymowane! wow :P )

      Usuń
  7. Czytam, czytam i czytam... i nagle czytam o sobie! :o Jej, nie spodziewałam się, że mój blog, aż tak Cię ... zainspirował? :) Jak fotografujesz i spełniasz się w blogowaniu to świetnie! Ja uwielbiam czytać Twoje posty, bo masz zdecydowanie dar do pisania :) Co do samych początków z blogowaniem, miałam całkiem podobnie ;)
    PS. Jeszcze raz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! :)) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt jest faktem, tak to wszystko się zaczęło :D

      Usuń
  8. Podpisuje się tu rękami, nogami i wszystkim czym się da! Do pewnym rzeczy trzeba dojrzeć, czasami się coś zaczyna potem rezygnuje ale w przypadku bloga warto go ukryć tak jak napisałaś. Za rok, dwa może chętnie do tego wrócimy i poczujemy że to właśnie jest ta rzecz, której brakowało nam do pełni szczęścia :) Blog uczy pewnych cech i zachowań oraz kształtuje nasze dotychczasowe charaktery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie warto go usuwać, za jakiś czas się do tego może wróci :)

      Usuń
  9. Ale ciekawy blog! Obserwuje i zagoszczę tu na dłużej, jeśli można. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Zaufanie jest najważniejszym elementem w relacjach międzyludzkich – czy to chodzi o miłość, czy przyjaźń czy relacje w rodzinie. Zdarza się nam jednak zrobić coś, czego potem bardzo żałujemy.  Zaufania nie dostaje się od tak, raz na zawsze – zostaje się nim obdarzonym po jakimś czasie, jeżeli na nie zasłużyliśmy. Raz nadszarpnięte odbudowuje się wolno, bo zawiedliśmy.  Dlaczego jest ważne? Bez zaufanie nie zbudujemy prawdziwych relacji z innymi ludźmi, nie wspominając już o związkach typu przyjaźń czy miłość.  Bez niego żylibyśmy w ciągłym lęku, podejrzliwościach i z mnóstwem wątpliwości co do samych siebie, jak i innych. Nie czulibyśmy się bezpiecznie. 
Zaufanie to bardzo cienka nić, którą można zerwać jednym słowem. Bardzo ciężko je odbudować, ale można to zrobić. Poniżej znajdziesz kilka porad.


DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…