Przejdź do głównej zawartości

MOJE SPOSOBY NA PIELĘGNACJĘ WŁOSÓW

moje sposoby na pielęgnację włosów, pielęgnacja włosów, tak po prostu blog, włosy

Wiśniowe, rude, blond, brąz... moje włosy przeszły wiele zmian w kilka lat. 


Ostatecznie wypadło na blond, ale może zacznijmy od początku. 

HISTORIA MOICH WŁOSÓW

Włosy farbuję już od... hmm jakoś to będzie 6-7 lat. Na początku liceum zaczęły się zmiany. Naturalnie jestem ciemną blondynką, a moje włosy przypominały mi zawsze taki mysi kolor. Nie byłam z tego powodu zadowolona, bo wydawał mi się on taki... pospolity. Określenie szara myszka także nie za dobrze mi się kojarzyło, więc postawiłam na zmianę. Moim pierwszym kolorem był wiśniowy burgund, który za pierwszym razem wyszedł... na czerwono, więc będąc w pierwszej klasie liceum na święta Bożego Narodzenia miałam czerwone włosy. Szybko przed pójściem do szkoły po przerwie zafarbowałam je jeszcze raz, żeby nie straszyły takim odcieniem. Od razu zaznaczam, że włosy przeważnie farbuję sama, wyjątkiem jest tylko blond. 
I tak sobie chodziłam w tych wiśniowych włosach, które z czasem się zaczęły spłukiwać na ceglasty rudy, a potem na mahoń. Zresztą sama wybierałam coraz jaśniejsze odcienie rudości, bo ciemne włosy mnie męczyły i chciałam zobaczyć u siebie coś nowego. Tak zmieniały się moje włosy przez dwa lata w odcieniach rudego. I nagle, będąc w trzeciej klasie liceum, postanowiłam, że chcę być blondynką. Jeżeli mam jakiś cel, zawsze staram się go osiągać. Farbując na własną rękę włosy wiele się nauczyłam i nie miałam odwagi próbować rozjaśniaczy na moich włosach na własną rękę. Zresztą bardzo trudno wyeliminować rudy pigment z włosa, tym bardziej jak chce się osiągnąć jeszcze jaśniejszy odcień. Dlatego pomogła mi w tym fryzjerka, do której chodzi moja mama. Z efektu byłam zadowolona, bo nie zniszczyła mi włosów, ale tak czy siak musiałam ściąć końcówki, żeby je trochę wzmocnić. 
Gdy już doszłam do blondu, dalsze farbowanie odrostów robiłam już sama. Nie było w tym nic trudnego, bo robiłam to farbą firmy, którą znam od samego początku moich włosowych przygód. Skończyłam liceum jako blondynka i przed studiami poszłam do pracy, żeby nie przesiedzieć tego czasu biernie. Pewnego dnia pracując stwierdziłam, że muszę coś zmienić i będąc na urlopie nad morzem, przefarbowałam się na brąz. Ze skrajności w skrajność haha 😂 Teraz jak o tym myślę, to faktycznie często zmieniam swój wizerunek, ale to dlatego, że lubię eksperymentować i nie boję się zmian. Będąc brunetką myślałam, że moje odrosty nie będą aż tak widoczne jak przy blondzie, więc będę mieć spokój i nie będę musiała tak często farbować włosów. Ale... tym samym, gdy po wielokrotnych myciach kolor się "sprał", moje włosy znowu przypominały rude odcienie, czego znieść po prostu nie mogłam. Dlatego wróciłam do regularnego farbowania. I od tego czasu do teraz, a dokładniej do grudnia 2016 r. byłam brunetką. W styczniu zrobiłam sobie delikatne ombre, które miesiąc temu przefarbowałam na brąz, bo sama nie potrafiłabym (przynajmniej tak uważam) zrobić sobie dobrze odrostów przy ombre. Tak, prawie pół roku chodziłam z odrostami, ale na swoją obronę muszę powiedzieć, że nie były one wcale widoczne! Jednak, po zafarbowaniu się na brąz, nie czułam się z tym za dobrze... i obecnie jestem blondynką. Niedługo planuję je jeszcze trochę rozjaśnić i będę w 100% zadowolona. Poniżej możecie w kilku obrazkach prześledzić, jak zmieniały się moje włosy.


moje sposoby na pielęgnację włosów, pielęgnacja włosów, tak po prostu blog, włosy

moje sposoby na pielęgnację włosów, pielęgnacja włosów, tak po prostu blog, włosy
2017
MOJA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Zacznę może od tego, że jeżeli stosuję coś na włosy, to jest to w 100% naturalne. Nigdy nie bawiłam się w kosmetyki do włosów itp. Może co niektórych to zaskoczy lub oburzy, ale unikam chemii. Na co dzień moje włosy są miękkie i zawsze wyglądają na zdrowe. Moje włosy są naturalnie proste, nawet jak chciałabym je nakręcić, to trzeba się mocno napracować, aby loczki utrzymały się na mojej głowie przez przykładowy wieczór i noc. Nie raz widzę u innych osób prawdziwe siano, bo inaczej tego nazwać nie mogę, i zastanawiam się, co one robią z tymi włosami, że są tak zniszczone.

Mam od kilku lat swój ulubiony i sprawdzony szampon, który czasami zmieniam na inny, także sprawdzony, żeby skóra głowy się do niego nie przyzwyczaiła. Stosuję Head&Shoulders oraz Garnier Goodbye Demage. Inne szampony, nie ważne czy to lecznicze, bio i eko lub mega drogie specyfiki, źle działały na moją skórę. Przetestowałam na sobie już wiele szamponów i zostaję wiernie przy tych dwóch opcjach, które nie przetłuszczają skóry głowy i nie wysuszają włosów (aż tak jak inne, które używałam). Po umyciu rzadko kiedy suszę włosy suszarką, dlatego przeważnie idę spać w mokrych włosach. Zauważyłam także, że właśnie po suszeniu włosów suszarką, moje włosy przylegają do głowy i są oklapnięte, za to jak pójdę spać w mokrych włosach, rano są świetnie odbite od skóry głowy i prezentują się o wiele lepiej. Wiem, że przy tym popełniam wiele błędów, które dyktują kosmetyczki, różne porady na stronach itp. ale tego właśnie nauczyły mnie moje włosy. Nie będę robić tego, co każą ludzie w Internecie - robię to, czego chcą moje włosy.

Jeżeli chodzi o odżywki do włosów to... nie stosuję ich wcale. Zawsze miałam ten sam problem - tłuste włosy następnego dnia, czego bardzo nie lubię. Myję włosy co 2-3 dni, w zależności od ich przetłuszczenia. Jakiś czas temu kupiłam maskę do włosów Kallosa, ale była ona dobra tylko na chwilę. Po czwartym podejściu zaczęła mnie swędzieć skóra głowy i włosy się mocno przetłuszczały, więc odstawiłam ją i już jej nie używam.

Więc co robię, żeby mieć taki efekt na włosach, bez konieczności odwiedzania drogerii i wydawania pieniędzy na kosmetyki? - Idę na działkę!


skrzyp polny na włosy, pielęgnacja włosów, porady,
Źródło
Od kilku lat stosuję skrzyp polny, a dokładnie napar z niego. Skrzyp polny można znaleźć wszędzie. Kiedyś na działce pozbywaliśmy się skrzypu, ale odkąd stosuję go na swoje włosy (i nie tylko), jest mile widziany na działce.
Gdy tylko go widzę, od razu go zrywam i suszę, żeby zrobić sobie zapasy. W domu wrzucam skrzyp do garnka, zalewam wodą i robię z niego napar. Po ostudzeniu i przecedzeniu przez sito, jest gotowy do użycia.
Taki napar można traktować jako:

  •  wcierkę na skórę głowy,
  •  płyn do opłukania włosów, zaraz po ich umyciu,
  • płyn do kąpieli.
Już tłumaczę o co chodzi. Napar ze skrzypu jako wcierka sprawdza się, jeżeli chcemy wzmocnić swoje włosy u nasady. Ja stosuję taki zabieg raz w miesiącu. 
Napar ze skrzypu (musi być go trochę więcej) także można wykorzystać do opłukania włosów, zaraz po ich umyciu. Nie spłukujemy tego.
Lubię także kąpać się w takim naparze, bo skrzyp oprócz tego, że ma cudowne działanie na włosy, także działa na skórę ciała.

Skrzyp polny zawiera w sobie bardzo duże ilości krzemionki i flawonoidów, a także spore ilości potasu, fosforu i żelaza. Wzmacnia układ odpornościowy organizmu i ma silne właściwości przeciwzapalne oraz antybakteryjne.

Osoby, które wciąż narzekają na swoje włosy powinny wypróbować właśnie skrzyp. Dzięki krzemionce, która jest w skrzypie, a także dzięki witaminom i minerałom, włosy wolniej obumierają i stają się mocniejsze. Skrzyp polny spowalnia i ogranicza wypadanie włosów. Nie trzeba pić skrzyp, żeby zobaczyć efekty (nie chodzi o herbatki ze sklepu, które skrzypu polnego w składzie mają 2%, ale o picie prawdziwego naparu). Ze skrzypu można robić także płukanki.

A dlaczego łączę kąpiel z takim naparem?

Skrzyp polny rozwiązuje także problem łamliwych paznokci. Wzmacnia je i przywraca im zdrowy i naturalny wygląd. Oczywiście nie dzieje się to w kilka sekund, jest to proces na kilkutygodniową kurację. 

Jak działa na ciało? Skrzyp polny działa na naczynka krwionośne, które uszczelnia i powoduje zmniejszenie liczby tzw. pajączków na skórze. Skrzyp także ujędrnia i poprawia elastyczność skóry i jest najlepszym sprzymierzeńcem w walce z cellulitem. Przyspiesza regenerację ran, działa antybakteryjnie, oczyszcza skórę i łagodzi zmiany trądzikowe. Warto od czasu do czasu przygotować sobie taką relaksującą kąpiel. 

Analogicznie, tak samo postępuję z POKRZYWĄ. Skrzyp polny i pokrzywa, to moja tajna broń!


pokrzywa na włosy, pielęgnacja włosów, tak po prostu blog
Źródło

Pokrzywa od zawsze kojarzyła mi się i będzie mi się kojarzyć z piekącymi bąblami na skórze, ale także z pielęgnacją skóry i włosów. Po nią także udaję się na działkę, ponieważ wolę mieć pewność, że pokrzywa to w 100% pokrzywa, a nie jakaś mieszanka ziół. Pokrzywę można spotkać wszędzie, wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć. 
Pokrzywy używam także jako płukanki lub wcierki albo po prostu robię sobie relaksującą kąpiel z naparem. Jest bogata w wapń, żelazo, siarkę, fosfor, potas, sód, jod, witaminy: A, B2, C i K, kwasy i flawonoidy. Także słynie z właściwości zdrowotnych. Mówiąc, a raczej pisząc wprost - wspomaga leczenie trądziku i zmniejsza wypadanie włosów. Do tego po takiej kąpieli czy płukance, włosy są lśniące i wzmocnione. Pokrzywa zmniejsza przetłuszczanie skóry głowy, jest pomocna w walce z łupieżem i łojotokiem. Nie jest wskazana dla blondynek, ponieważ przyciemnia kolor. 

I oto cała filozofia. 

A WY? STOSUJECIE SKRZYP LUB POKRZYWĘ NA WŁOSY?



Komentarze

  1. Miałam do czynienia ze skrzypem, jednak ja go piłam. Mimo mojego urazu do niego (jest okropny w smaku) chętnie wypróbuję go w każdy inny sposób ;) Polecam Ci też płukanki z zielonej herbaty albo lipy. Tez zawsze chodzę spać w mokrych włosach.
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raz próbowałam wypić coś takiego, ale... nie jest to dobre, nawet po rozcieńczeniu. Dlatego już wiem, czemu te herbatki ekstra-ziołowe ze sklepów są takie... podobne w smaku, jak nie mają tego skrzypu tyle, ile powinno tak naprawdę być :D

      Płukankę z lipy wypróbuję :D

      Usuń
  2. Masz piękne włosy. I wkładasz sporo pracy w to żeby takie były :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używalam tak naturalnych sposobów na pielęgnację włosów, ale bardzo zachęciłaś do tego, żebym spróbowała ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Skrzyp stosowałam w tabletkach i do picia, ale nie zauważyłam żadnych efektów - może zbyt krótko...
    Włoski masz śliczne :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś tabletki stosowałam, długo, ale efekty były minimalne ..

      Usuń
  5. Moje włosy przeszły przez dredy i wszystkie możliwe kolory farb :D Mimo tego nie rozdwajają mi się końcówki i nie narzekam na wypadanie. Jedyny problem, to są dni, kiedy są bardziej przesuszone - często na takie wyglądają jak zasnę w mokrych włosach. Ale jeśli wyschną w ciągu dnia to wyglądają dobrze. Fajne sposoby, zastosuje się do tych których nie znałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spanie w mokrych włosach to błąd, który sama czasami popełniam. Jednak przed snem lepiej je suszyć, ale no.. wszystko zależy od dnia, jak napisałaś :)

      Usuń
  6. Ojjjj... najpierw piszesz, że stosujesz tylko naturę, a potem czytam o H&S .. który jest straszny dla skóry głowy. Może jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę... albo skrzyp i pokrzywa niwelują koszmarne działanie tego szamponu. Sama też płuczę włosy pokrzywą.. uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ten szampon działa na moją skórę głowy dobrze. A włosów mi nie uszkadza :) Nie słyszałam jeszcze u nikogo, aby ten szampon był jakiś bardzo szkodliwy.

      Usuń
    2. A jeżeli chodzi o stosowanie kosmetyków to stawiam na minimum, czyli taką konieczność, jak właśnie szampon :) Reszta jest zbędna i można postawić na inne zamienniki :)

      Usuń
  7. Z tego co kojarzę, a mogę się mylić, head&schoulders ma w swoim składzie sls, więc nie jest to składnik naturalny. A zkolwiem, jeżeli twoim włosom to odpowiada to czemu nie.
    Ja również nie lubię suszyć włosów suszarką, chyba że muszę pilnie gdzieś wyjść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na tym, jaki powinien być ten "dobry" skład, nigdy się temu aż tak nie przyglądałam.. ale na moje włosy działa bardzo dobrze :)

      Usuń
  8. Słyszałam o skrzypie, stosowałam go w formie tabletek i stan moich włosów odrobinę się poprawił. Świetny post!
    http://healthycamomile.blogspot.com/2017/07/5-posikow-dziennie-prawda-czy-mit.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nir próbowałam takich naturalnych, domowych płukanek, ale chyba czas to zmienić, bo moje włosy zdecydowanie potrzebują regeneracji. Bardzo ciekawy post. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ważną rzecz stwierdziłaś, że warto dbać tak jak włosy potrzebują, a nie jak jest "najlepiej".
    Tego nie wiedziałam o Tobie jeszcze. :)


    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. :) To nie jest tak, że ja nie stosowałam nigdy żadnych odżywek, maseczek, sklepowych płukanek, tabletek itp. Stosowałam, próbowałam i wiem już teraz po czasie, że aby moje włosy zdrowo wyglądały, nie mogę używać tego wszystkiego (no poza szamponem, bo to konieczność). :)

      Usuń
  11. Masz bardzo ładne włosy. Podobają mi się.
    Ja nie mam co opowiadać o moich włosach. Mam naturalne, co jakiś czas scinam końcówki na prosto. Odżywki, szampon i maski. No i to na tyle.
    Ciekawy wpis.
    Pozdrawiam :)
    ipstryk26.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ długa historia włosów, są bardzo ładne...:) Zapraszam także do siebie http://sylvves-k.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. O pokrzywie słyszałam. Skrzyp kojarzę tylko z tabletek (swoją drogą kilka dni temu zaczęłam stosować - ciekawe czy podziałają), ale po tym co właśnie się dowiedziałam to obydwie te roślinki zacznę stosować jako płukanki. Od jakiegoś czasu zmagam się z wypadaniem włosów (miałam ich dosłownie dwa razy tyle co teraz) i postanowiłam z tym walczyć. Dzięki za post! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ten problem z wypadającymi włosami, ale odkąd regularnie stosuję skrzyp, problem zniknął. Spróbuj, może na Ciebie też zadziała.

      Usuń
  14. Jeszcze nigdy nie korzystałam z takich naturalnych sposobów na pielęgnację włosów, ale pora to zmienić :) jak tylko odwiedzę fryzjera, to od razu biorę się za konkrety :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja muszę się przyznać, że po pokrzywie mam włosy okropne. Ale mój tata uwielbia wszystkie pokrzywowe szampony itp., więc to pewnie zależy od rodzaju włosów. Skrzyp kiedyś łykałam, obecnie jestem w ciąży, więc włosy mam piękne same w sobie. Ale już się boję, co będzie w kilka miesięcy po porodzie. Ostatnio musiałam je ściąć o połowę i dopiero wtedy przestały wypadać garściami. Na szczęście rosną błyskawicznie... ;)

    Twoje włosy są naprawdę piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, kiedyś też używałam szamponu z pokrzywy, ale nie zadziałał nic a nic.

      Czasami wystarczy właśnie ściąć włosy, żeby je wzmocnić :)

      Usuń
  16. Od roku mam ogromy problem z wypadaniem włosów, a nie farbuję ich ani nie prostuję. Skrzyp jakoś nie działa, spróbuję z pokrzywą, a moze polecasz coś jeszcze?

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ścięcie zniszczonych końcówek, to pomaga! :)
      I ogranicz wiązanie włosów gumką.

      Usuń
  17. Podziwiam Cie! Bo ja farbuje włosy od 8 lat, ale stale na ten sam kolor - jedynie firmę farby zmieniam :D ogólnie myślę, że w blondzie CI chyba najlepiej ale szacunek za odwagę :) Człowiek uczy się wiele, poznaje siebie noi metody na pielęgnacje są już sprawdzone i dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałam spróbować, zobaczyć jak to wygląda na mnie w rzeczywistości, żeby w końcu podjąć jakąś decyzję :D

      Usuń
  18. Masz śliczne włosy :) ja właśnie mam teraz farbowany blond, ale nie bardzo się w nich czuję i planuję wrócić do brązu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We włosach dobre jest to, że zawsze można je zafarbować albo zmienić kolor za pomocą szamponetki. Jak nie jesteśmy pewni tego, czy kolor nam zapasuje, lepiej użyć najpierw szamponu koloryzującego, a nie farby. W przypadku schodzenia jednak z ciemniejszego na jaśniejszy kolor, ze zwykłą szamponetką może być ciężko...
      Może jednak przekonasz się do blondu, ale jak nie czujesz się w nich za dobrze, zmień to! Ja tak teraz miałam z brązem :D

      Usuń
  19. moje włosy też już wiele przeszły :p aktualnie od dwóch lat nie farbuję ich, a jedyne zabiegi, które na nich przeprowadzam to prostowanie keratynowe. Walczę o ich lepszą kondycję, ale efekty są różne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tym zabiegu, ale chętnie się dowiem :D

      Usuń
  20. Chyba najładniej Ci w tym blondzie! Oglądam fotki na instagramie i nie mogę się napatrzeć :) A osobiście sama też przeszłam przez kilka metamorfoz włosowych. Też naturalnie mam ciemny nijaki blond, na początku w liceum poszłam w brązy, później czerwień, z którą wszyscy mnie zaczęli najbardziej kojarzyć. Po czasie chciałam powoli schodzić do brązu, ale pokusiło mnie na rudy i tak zostało. Chyba w tym kolorze czuję się najlepiej, bo mam też zielone oczy :D Za to moje włosy naturalnie nie są ani proste ani kręcone, są po prostu nijakie :D Więc trochę muszę z nimi kombinować, a odżywki są konieczne bo inaczej ich nie rozczeszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dziękuję :)
      Idealnie to określiłaś - ciemny nijaki blond. Nie wiem czemu istnieje taki kolor i czemu wiele osób go ma naturalnie :D
      Ładnie Ci w tych rudych, lepiej :)

      Usuń
  21. Moja pięlęgnacja włosów kończy się na szamponie i ewentualnie masce jak mi się chce ją nakładać :p Ale po przeczytaniu tego wpisu zmotywowałam się, żeby to jakoś zmienić. Też mam włosy po przejściach, bo robiłam już 2 razy ombre i dosyć mocno były rozjaśniane. Do tego mam chorą tarczycę, więc od zawsze moje włosy wyglądały niezdrowo, jakbym je codziennie czymś katowała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis Cię zmotywował :)

      Usuń
  22. podziwiam za sumiennosc i skrupulatnosc, masz bardzo piekne włosy które są tylko Twoja zasługą! Ekstra!
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bym chciała naturalnie przyciemnić włosy :) pokrzywę stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super pomysł z tym skrzypem ;) też nie stosuję żadnej chemii, a z włosami mam problem od dziecka, szybko się przetłuszczają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie, dlatego wybrałam szampon H&S. Pielęgnację włosów trzeba dostosować do swoich włosów i ich potrzeb, a nie potrzeb rynku i sklepów czy zwykłej mody..

      Usuń
  25. Nie stosuje nic takiego na włosy, jedynie odżywki takie, ale chce się przerzucić na coś naturalnego dla włosów. Dużo przeszły Twoje włosy, ale teraz są piękne. Zazdroszcze <3
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze wiele przed nimi i jeszcze wiele przejdą :D

      Usuń
  26. Bardzo fajny i przemyślany post. Musze spróbować metody ze skrzypem polnym! Śliczne wlosy. :) Obserwuję bloga i będę wpadać częściej :)
    http://ascardisis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post! Ja także nie suszę włosów i chodzę spać z mokrymi, bo moje włosy po porostu to lubią :D

    Uśmiech dla Ciebie i miłego dnia! :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  28. Trochę mnie tutaj nie było, a tu tyle ciekawych wpisów! Jak tylko wrócę z wyjazdu, to po nadrabiam braki. Oczywiście w pierwszej kolejności przyciągnął mnie tutaj wpis o włosach! Kiedyś napisałaś, że ja Cię trochę zainspirowałam do dbania o włosy, a teraz to Ty inspirujesz mnie. Jakoś tak moja włosomania zeszła na boczny plan. Z naturalnych sposobów już całkowicie przestałam korzystać. Teraz czuję, że muszę w okolicy poszukać skrzypu i pokrzywy i zrobić sobie jakąś płukankę.

    Ślicznie wyglądają Twoje włosy :) Ja niestety muszę swoje suszyć suszarką, gdyż moje baaaardzo długo schną i jeśli nie używam suszarki to są matowe i przyklapnięte. Do twarzy Ci w każdym kolorze, a to rzadkość :D Najbardziej jednak podoba mi się u Ciebie jaśniejszy brąz oraz blond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo nawet teraz na Instagramie podziwiam Twoje piękne i długie włosy! Zmotywowałaś mnie jakiś czas temu i zaczęłam przykładać do nich faktycznie większą uwagę niż zazwyczaj.

      Dziękuję!

      Usuń
  29. Super wpis! Ja też mam długie włosy i mimo, że często stosuję naftę kosmetyczną, preferuję naturalne metody na ich pielęgnację. Bardzo lubię zioła polskie lecznicze i ich cudowne (i trochę niedoceniane) właściwości. Zdecydowanie muszę wypróbować Twój sposób! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Też nie susze włosów i nie raz idę spać z mokrymi. Czym więcej suszarki, lokówki, prostownicy etc tym w gorszym stanie są moje włosy, dlatego unikam i nie stosuje jeśli nie muszę :) podobnie mam z odżywkami, nie nakładam ich zbyt często bo przetluszaja moje włosy. Minimalizm im służy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi się najbardziej podobasz w brązach - widać wtedy, że masz charakterek, oczy masz bardziej wyraziste :) Ja też miałam na głowie już wszystko; naturalnie mam jaśniutki blond, później przeszłam do brązu, później były czerwone, rude... teraz jestem na bezpiecznym brązowym kolorze i w takich włosach mi najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W brązie czułam się mega blado... i tak wyglądałam na żywo :D Teraz myślę, że moja bladość się zlewa z włosami :D

      Usuń
  32. Ja miałam blond i same sciemnialy. Potem zaczęło się farbowanie i mialam: rude , blond, czarne, fioletowe, bordowe, zielone A aktualnie są niefarbowane brązowe - moje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój naturalny kolot również jest mysi. Nie podoba mi się dlatego od wielu lat farbuje się na blond. Raz w życiu byłam brunetką i ten kolor bardzo dodawał mi lat.
    Nie stosowałam nigdy skrzypu, ale pamiętam,że mama kiedy byłam dzieckiem bardzo często myła mi głowę pokrzywą.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam obsesję na punckie swoich włosów jeśli chodzi o pielęgnację, tym bardziej że już miałam wszystkie kolory świata na łbie hahah :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo piękne masz włosy! Korzystałaś może kiedyś z suplementów diety? Ostatnio moja koleżanka zaczęła brać vitapil https://www.apteka-melissa.pl/produkt/vitapil-z-biotyna-bambus-60-tabl,6489.html i ja też zaczęłam się nad tym zastanawiać. Czy lepiej korzystać z innych sposobów? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, z tego akurat nie korzystałam. Brałam kiedyś Skrzypovitę, Silicę i Biotebal (oczywiście nie wszystko na raz), ale żadne z w/w nie zadziałało u mnie tak, jakbym tego chciała. Możesz zawsze spróbować, Vitapil nic mi nie mówi. Jak zadziała to daj znać :)

      Usuń
  36. Skrzyp polny jest na mojej liście od jakiegoś czasu więc zacznę go wreszcie stosować. Ja uwielbiam ten rudy co mam od 3 miesięcy ale w efekcie i tak wrócę do swojego naturalnego blondu :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

DIY #6: Słoik Pozytywnych Cytatów

"Bądź wierny swojej pasji, bo ona nigdy Ciebie nie zawiedzie, tak jak mogą zrobić to ludzie."