Przejdź do głównej zawartości

#CzerwiecWRuchu - PODSUMOWANIE


Witam Was w nowym miesiącu!
Pierwszy wpis, zgodnie z obietnicą, będzie o tym, co dała mi akcja #czerwiecwruchu.


Przypomnijmy w kilku zdaniach najpierw, o co w niej chodziło.  "Czerwiec w ruchu" to akcja zorganizowana przez grupę blogerów, mająca na celu zachęcenie do zwiększenia aktywności fizycznej. Mógł wziąć w niej udział każdy - niezależnie od tego czy posiada bloga czy też nie.

Miesiąc temu ubolewałam nad tym, że się rozleniwiłam. Nie mogłam wrócić do ćwiczeń, było mi bardzo ciężko. Głównie moje treningi stały się nieregularne, jadłam co popadnie i każda myśl związana z tym, że może jednak bym poćwiczyła, zagłuszana była czekoladą. Mam tendencję do ćwiczenia zrywami, co nie za bardzo mi się podoba. Nie jestem osobą, która wstaje i idzie do trenera personalnego, aby mi pomógł. O nie, nie. Szczerze, to trochę szkoda mi na to kasy. Sama równie dobrze, z pomocą rad wielu trenerów, mogę w Internecie wyszperać coś, co mnie równie dobrze zmotywuje i to za darmo! Z taką myślą przystąpiłam do akcji. Czy to dało jakieś efekty? Tak. Ćwiczyłam niemal codziennie. Pierwsze dwa tygodnie ćwiczyłam sama, z własnej weny. Ostatnie tygodnie wyglądały tak, że wspomagałam się planem treningowym z mojego fitness planneru, który nabyłam w dość spontaniczny i nieoczekiwany sposób (kupowałam prezent dla taty na urodziny i przez przypadek taki planner wpadł mi w ręce).


Planner podzielony jest na cztery działy.
Pierwsze strony dotyczą właśnie planu treningowego. 25 dni podzielone są na dni, w które wykonuje się konkretne ćwiczenia na konkretne partie mięśni oraz zaznaczone są dni na regenerację. Nie można zapominać o regeneracji. 



Kolejny dział jest już dla nas, możemy śmiało go wypełniać. Zaznaczamy dużo informacji, takie jak: co jemy w czasie dnia, co pijemy i ile. Ile godzin śpimy. Który dzień cyklu mamy, jakie ćwiczenia wykonujemy. Bardzo mi się to podoba, bo nie rozstaję się z nim ani na chwilę, nawet w pracy leży sobie koło mnie i notuję wszystko. 



Trzeci dział poświęcony jest przepisom. Kilka pierwszych stron jest gotowych, z przepisami poleconymi, ale następne strony są dla nas. Jak mamy jakiś fajny zdrowy przepis, możemy go śmiało tam zanotować. 



Ostatni dział to notatki. Jeszcze nie zdążyłam tam nic zapisać, pewnie pozostawię te strony puste, bo nie mam nic do notowania ani też nie mam pomysłu jak inaczej wykorzystać te strony...

Plan treningowy zawarty w tym plannerze jest przeznaczony na 100 dni. Sto dni do wymarzonego ciała? Wymarzonej sylwetki? Zdrowszego wyglądu? Nabycia nowych nawyków? Całkiem możliwe. Myślę, że dzięki temu pociągnę swoje ćwiczenia z czerwca nieco dłużej i nie odpuszczę sobie.


Na koniec powinno być obiecane zdjęcie before&after, ale uważam, że skoro zaczęłam ćwiczyć z tym planem treningowym, to zmianę pokażę dopiero na sam koniec. Już teraz widzę ogromne zmiany i nie chodzi mi tutaj o wygląd, raczej o psychikę. Wbrew pozorom mam więcej energii i częściej się uśmiecham. Powoli zaczynam słodkie przekąski zastępować tymi zdrowymi zamiennikami, ale nie zamierzam do końca z nich zrezygnować. Jeżeli chodzi o wygląd, to wydaje mi się że wciąż wyglądam tak samo. Zobaczymy jak zareaguje na ten plan treningowy i jakie będą tego efekty.


O efektach u innych osób możecie także przeczytać - w akcji #czerwiecwruchu brali udział także:

  • Agata Gliwa
Blog : http://rodzina2plus1.blogspot.com/
  • Altea Leszczyńska
Blog: http://altealeszczynska.blog
  • Kasia ‘Speckled Fawn’
Blog: http://speckled-fawn.blogspot.com/
  • Zuzanna Kwiatkowska
Blog: http://pannakwiatkowska.com/
  • Agnieszka Dawid
Blog: https://bluecup.co/
  • Katarzyna Rajtar
Blog: http://radosnachata.pl/
  • Oliwia
Blog: http://ogrod-zycia.blogspot.com/
  • Matka bez lukru 
Blog: http://matkabezlukru.blogspot.com/
  • Natalia Chruścicka / Natalia Tomaszewska “Życiowe inspiracje”
Blog: https://musztardoweinspiracje.blogspot.com/
  • Beata Hanichet 
Blog: www.beatahanichet.pl
  • Paulina Reperowicz  (Wędrująca Ruda)
Blog: https://wedrujacaruda.blogspot.com/ 
  • Kaja Gańcza 
Facebook: https://www.facebook.com/ForumBlogera/
  • Dagmara Lis - Fox in the Forest
 Blog: http://foxintheforest.pl
  • Amanda Niedrich
Blog: www.xavilove.com
  • Żaneta Nina Domurad
Blog: www.czterykierunkiswiata.blogspot.com
  • Bianka  Sawoniuk 
Blog: www.szefowapodworka.blogspot.com
  • Marta Kowalik
Blog: http://tomakeupourworld.blogspot.com/
  • Renata Więckowska
Blog:  http://wolneobroty.blog.pl 
  • Wiktoria Słota
Blog:  http://blogwiktoriaslota.blogspot.com/
  • Kasia Lech 
Blog: http://ogoniablog.blogspot.com/
  • Mama do Sześcianu
Blog: http://mamadoszescianu.blogspot.com/


A jak z Waszą aktywnością fizyczną? Jesteście gotowi na lato?
Do zobaczenia w następnym poście!

Jeżeli chcesz być na bieżąco, kliknij poniżej łapkę w górę! 👍


              Komentarze

              1. Taki planner bardzo by mi się przydał :) Muszę się za podobnym rozejrzeć :)
                Moja aktywność bardzo kuleje i to na obie nogi ;)

                OdpowiedzUsuń
                Odpowiedzi
                1. Szukałam czegoś podobnego w Internecie, ale niestety nie ma takich (no, chyba że chcesz wydać ponad 100zł). Ewentualnie zawsze można poszukać jakiego DIY, których jest bardzo dużo na ten temat i zrobić własnoręcznie :)

                  Usuń
              2. jaki ładny planner ;D u mnie akurat dziś na blogu o rozciąganiu :) dla mnie czerwiec był 29 dniami ćwiczeń. Jeden dzień nie dałam rady przez moje zatoki :(

                OdpowiedzUsuń
              3. Zastanawiałam się kiedyś nad tym plannerem i nie wiem czemu nie kupiłam, teraz żałuję ;/

                OdpowiedzUsuń
                Odpowiedzi
                1. No, też bym żałowała, bo niestety nigdzie takiego drugiego znaleźć nie mogę, a szukałam dla znajomej :(

                  Usuń
              4. Widziałam podobny planner niedawno w Biedronce :D Pozdrawiam :*

                OdpowiedzUsuń
              5. Planner jest świetny, a sam pomysł akcji mega. Ja również ostatnio trochę się zastałam i muszę wrócić do dawnej formy :)
                Pozdrawiam :*
                Natforart klik

                OdpowiedzUsuń
              6. Niezły ten planer, może sama go sobie sprawię :)
                Czekam na kolejne wpisy!
                Pozdrawiam i zapraszam ❤
                https://marianna-i-kot.blogspot.com/

                OdpowiedzUsuń
              7. Świetny jest ten planer. Sądzę, że to dobra rzecz, która motywuje i zachęca do ćwiczeń. Wspaniale jest patrzeć na swoje postępy i jak poszczególne pola zostają wypełniane ; )
                Ja nie brałam udziału w takim wyzwaniu, ale w czerwcu zaczęłam biegać z przyjaciółką. Faktycznie czułam się wtedy lepiej :)
                Gratuluję Ci wytrwałości i czekam na efekty ;)

                OdpowiedzUsuń
                Odpowiedzi
                1. Właśnie to, że muszę wypełnić te pola, jest już samo w sobie jakąś motywacją, bo tak głupio będzie, jak tego nie wypełnię :D

                  Usuń
              8. Świetny ten planner. Szukam czegoś w co będę mogła wpisywać swoje wymiary, plany treningowe na cały tydzień, i dzienne spożywanie kalorii. Obecnie robię to w komórce i czasem coś mi umknie. Mam nadzieję, że nadal będziesz wytrwała Moja Droga :)
                Dawno mnie u Ciebie nie było, koniecznie muszę to nadrobić.
                Pozdrawiam Pandora.
                Mój Blog

                OdpowiedzUsuń
                Odpowiedzi
                1. Do czegoś takiego może się przydać taki planner w wersji DIY :) Sama go do siebie dopasujesz :)

                  Też mam taką nadzieję, muszę ćwiczyć swoją silną wolę:D

                  Usuń
              9. Widziałam ten planner. Mnie osobiście dość mocno ograniczają plany rozpiski ćwiczeń i diety. Wolę z głowy, dzień po dniu planować :) Ale resztę rzeczy zawsze opisuję i planuję, więc jak najbardziej jestem za takimi wspomagaczami ;)

                Pozdrawiam
                Sara's City

                OdpowiedzUsuń
              10. U mnie aktywność jest słaba ale to przez to że codziennie jestem od 4 do 19 jestem poza domem. I jakoś średnio mam czas na taką aktywność przypuszczam że nawet nie miałabym czasu aby go dobrze prowadzić :P mam Tylko zwykły notatnik na którym zapisuję wydatki i rachunki. Mało śpię co mi bardzo brakuje czasami odczuwam to bardzo mocno i jestem zwyczajnie zmęczona.

                OdpowiedzUsuń
              11. Nawet kupiłam to cudo, ale jak to ze mną bywa.. na zachwycie nową rzeczą się skończyło... planowanie nie jest dla mnie zdecydowanie!

                OdpowiedzUsuń
                Odpowiedzi
                1. Też tak kiedyś miałam! I w pewnym momencie już się tak sobą zirytowałam, że kupuję rzeczy i ich nie używam, że postanowiłam to zmienić - siebie zmienić :D

                  Usuń
              12. Hmmm bardzo fajne, podoba mi się. :)

                OdpowiedzUsuń
              13. Wygląda fajnie :)
                Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

                veronicalucy.blogspot.com

                OdpowiedzUsuń
              14. Planner chyba nie jest mi potrzebny, ale popieram akcje związaną z ruchem. To bardzo dobry pomysł i rzeczywiście, nie wpływa tylko ciało, ale i na psychikę.

                OdpowiedzUsuń
              15. taki planner to świetna sprawa :) nie tylko ułatwia życie, ale i pełni swego rodzaju funkcję motywacyjną ;) bo jak to tak zostawić teraz pustą stronę ? ;)

                OdpowiedzUsuń
              16. Widziałam te planery, kiedy byłam w sklepie i bardzo mnie kusiły. Jednak jestem taką osobą, której nie chciałoby się tego wszystkiego uzupełniać. Na co dzień staram się zdrowo odżywiać i ćwiczyć, ale po swojemu. Myślę, że dla osoby, która traktuje to na poważnie taki zeszyt to świetna sprawa!

                Jull.pl - klik!

                OdpowiedzUsuń
              17. Ćwiczę już naprawdę długo, bo aż 9. lat. Fakt, na początku nie było prosto. Regularne treningi kosztowały mnie wiele wysiłku i cierpliwości. Teraz po tych latach nie zmuszam się do treningu, a jedynie cieszę się, że mogę go zrobić. Ćwiczenie stało się dla mnie codziennością i naprawdę mi dziwnie w dni, gdy nie trenuję.

                OdpowiedzUsuń
                Odpowiedzi
                1. Wzór do naśladowania - widać można! i da się!

                  Usuń

              Prześlij komentarz

              - - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
              - - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
              - - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
              - - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

              Popularne posty z tego bloga

              "Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

              Cześć :)
              Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
              Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
              A więc przejdźmy do rzeczy!

              Dzisiejszy temat to:
              Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
              Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
              Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

              Pytania na aska .

              Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

              💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

              Jak odzyskać stracone zaufanie?

              „By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

              Zaufanie jest najważniejszym elementem w relacjach międzyludzkich – czy to chodzi o miłość, czy przyjaźń czy relacje w rodzinie. Zdarza się nam jednak zrobić coś, czego potem bardzo żałujemy.  Zaufania nie dostaje się od tak, raz na zawsze – zostaje się nim obdarzonym po jakimś czasie, jeżeli na nie zasłużyliśmy. Raz nadszarpnięte odbudowuje się wolno, bo zawiedliśmy.  Dlaczego jest ważne? Bez zaufanie nie zbudujemy prawdziwych relacji z innymi ludźmi, nie wspominając już o związkach typu przyjaźń czy miłość.  Bez niego żylibyśmy w ciągłym lęku, podejrzliwościach i z mnóstwem wątpliwości co do samych siebie, jak i innych. Nie czulibyśmy się bezpiecznie. 
              Zaufanie to bardzo cienka nić, którą można zerwać jednym słowem. Bardzo ciężko je odbudować, ale można to zrobić. Poniżej znajdziesz kilka porad.


              DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

              Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…