Przejdź do głównej zawartości

#100




Cześć moi kochani! 
Dzisiaj wypada setny wpis na blogu, dlatego zapraszam Was na małą niespodziankę. Po pierwsze jest to nowy wygląd bloga. Trzy razy robiłam do niego podchody, nie zgadzały mi się kody CSS i HTML, ale w końcu się udało. Za trzecim razem - jak to się mówi, do trzech razy sztuka! Jak Wam się podoba? Jest o wiele mniej różnych gadżeów i pierdółek, ale nie przeszkadza mi to, mam nadzieję, że Wam także. Jeszcze będę go dopracowywać, oczywiście w wolnych chwilach, ale póki co wszystko gra. Jeżeli coś u Was nie działa, piszcie w komentarzach!
Oprócz tego pojawiła się strona O MNIE, którą możecie znaleźć na samej górze bloga. Postanowiłam, że nie ma co bawić się w opisy gdzieś z boku, wystarczy jeden, a konkretny!

Ostatnio pytałam Was, co chcielibyście przeczytać z tej okazji i padł pomysł nietypowych faktów o mnie oraz abym pokazała swoją sesję zdjęciową.

Myślę, że jest to dobry moment, abyście mogli mnie trochę poznać - teraz od tej dziwnej strony. Niebawem pokaże się jeszcze jeden wpis, z serii "o mnie", dlatego że jestem z maja i niedługo są moje urodziny! Na pierwszy ogień zaczniemy oczywiście od faktów, zdjęcia zostawiam na dalszą część wpisu.


* Nietypowym faktem, który jest dla mnie dość charakterystyczny, to "żelazny" żołądek. Śliwki z mlekiem? Czemu nie. Nie wywoła to u mnie niczego, czego obawia się większość normalnych osób. Przykładowo - ostatnio jadłam łososia, ale gdy go skończyłam stwierdziłam, że to za mało i muszę zjeść coś jeszcze, najlepiej słodkiego, więc zjadłam ciasto. Moja mama jak zwykle popatrzyła z niedowierzaniem, ale spokojnie - nie było żadnej wpadki! 

* Zasnę, tylko i wyłącznie, obrócona w stronę okna. Obojętnie czy łóżko miałam z prawej czy z lewej strony - na prawym czy lewym boku, muszę mieć twarz zwróconą do okna.

* Ciągle mam lodowate ręce i stopy. Normalnie mi to nie przeszkadza, zdążyłam się już przyzwyczaić, ale czasami bardzo przemarzam. Nawet w lecie chodzę po domu w puchatych skarpetkach!

* Gdy zadzwoni telefon, potrafię w 10 minut zebrać się do wyjścia, czyli ubrać się i zrobić makijaż. Nawet jeżeli dopiero wstałam i jestem w piżamie, z rozczochranymi włosami. Kiedyś jeden z moich znajomych powiedział, że gdy po mnie przychodzi nigdy długo nie czeka, w przeciwieństwie do innych koleżanek - myślę, że był to komplement!

* Nie lubię pobierania krwi i wszystkich zabiegów, związanych z wbijaniem igieł w moje ciało. Nie lubię tego. Na samą myśl mam dreszcze! Ale... mam tatuaż i chętnie powtórzę taki zbieg. O dziwo tego wcale się nie bałam i nie było to takie straszne. Tak więc: pobieranie krwi - odpada, tatuaż - ok!

* Boję się fryzjerów. Poważnie. Zawsze dzień przed chodzę zestresowana i boli mnie z nerwów brzuch. Już wolałabym pójść do dentysty!

* Ponoć dużo mówię, buzia mi się nie zamyka. Szkoda, że ta cecha nie ujawnia mi się podczas np. egzaminów ustnych czy przy prezentacjach...

* Kocham słodycze. Uwielbiam je! Jeżeli ktoś chce zrobić na mnie wrażenie, najlepiej jakby nakarmił mnie czymś słodkim. Normalnie momentami mam wrażenie, że przeobraża się to w jakieś uzależnienie, ale staram się jakoś nad tym panować. [ciekawe, że pisząc tego posta jem ciasto!]

* Mam łaskotki na odległość. Gdy widzę, że ktoś podbija do mnie z zamiarem połaskotania mnie i już wystawia ręce, uruchamia się we mnie coś, jakbym już faktycznie była łaskotana. Normalnie jest to straszne! Nienawidzę tego.

* Wracając do "uzależnień" - kawa z rana to podstawa, plus jeszcze kilka takich w ciągu dnia. Kawa jest moim numerem 1 wśród napojów, które spożywam w ciągu dnia. Nigdy mi się nie znudzi!

* W swoim wyglądzie najbardziej lubię oczy - czy są pomalowane czy nie, zawsze wyglądają DOBRZE! Na to też zwracam uwagę, jeżeli chodzi o płeć przeciwną.

* Dookoła siebie muszę mieć czysto. Nie cierpię chaosu i bałaganu. Długopisy do długopisów, zeszyty tam gdzie ich miejsce, karteczki nie walają się luzem. Do tego czysty blat biurka i jakiś delikatny zapach - tak mogę pracować.

I to chyba tyle nietypowych faktów o mnie. Teraz zapraszam Was na mały pokaz zdjęć :) 






Jest to tylko kilka zdjęć z tej sesji, nie chcę Was tutaj zamęczać wszystkimi - dla chętnych podaję mojego Instagrama, na którym możecie zobaczyć resztę!



Korzystając z okazji, że jest luźny post, chciałabym Wam bardzo podziękować, że jesteście tutaj ze mną już 2 lata. Dzięki Wam mam jeszcze większą motywację do działania!


Komentarze

  1. Bardzo mi się podoba nowy wygląda :)
    Ja też mam zawsze zimne dłonie i stopy - lato, zima - zawsze tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też niedługo będziemy miały 100 wpis ;) A za jakieś 2 miesiące pierwszą rocznicę bloga :D Śliczny ten twój nowy wygląd bloga. Zdjęcia też piękne ;)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze co przykuło moją uwagę to właśnie całkiem inny wygląd bloga od pozostałych , bardzo duży plus. Po drugie śliczny tatuaż :)
    Pozdrawiam :*
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :) Tatuaż mam już chyba z 3 lub 4 rok :)

      Usuń
  4. Tez mam czesto zimne dlonie i stopy... Nawet w lecie jak jest cieplo xd Bardzo ciekawe fakty i ladne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem w tym sama! :D

      Usuń
  5. Genialne zdjęcia :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tak samo z tymi łaskotkami! :D
    www.weronikajankowska.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej, ja uwielbiam pobieranie krwi i codziennie w pracy widzę jak innym się ją pobiera ale boję się zrobić tatuaż haha :D
    Coś z tym oknem i spaniem jest, mam tak samo :)
    Nowy wygląd bardzo mi się podoba taki przejrzysty, elegancki :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracujesz jako lekarz czy pielęgniarka ? :O Podziwiam, ja nie lubię takich widoków..

      Usuń
  8. śliwki z mlekiem.... co powiesz na moje ulubione połączenie mleko i frytki?? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny wygląd, racja do trzech razy sztuka! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też majowa, co prawda pod koniec, ale maj to maj :DD Co do faktów to: "żelazny żołądek", lodowate ręce i stopy oraz że dużo mówię to mam tak samo :D CO do tego żołądka to już nie raz zrobiłam taki mix który okazał się strzałem w dziesiątke a łączenie smaków bywa ciekawe :) Super sesja! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam prawie pod koniec - 24 maja :)
      O to to! Łączenie smaków i testowanie czy dobre :D
      Dzięki :)

      Usuń
  11. Świetne zdjęcia :)

    http://alicekadubiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zdjęcia, a wygląd bloga jak najbardziej na plus! Zapraszam do siebie: https://makeupcoscokocham.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ahh... miło że można Cię poznać jeszcze lepiej! Gratuluję 100 notki... teraz czekamy na notkę 1000. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo super pomysł! :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Zaufanie jest najważniejszym elementem w relacjach międzyludzkich – czy to chodzi o miłość, czy przyjaźń czy relacje w rodzinie. Zdarza się nam jednak zrobić coś, czego potem bardzo żałujemy.  Zaufania nie dostaje się od tak, raz na zawsze – zostaje się nim obdarzonym po jakimś czasie, jeżeli na nie zasłużyliśmy. Raz nadszarpnięte odbudowuje się wolno, bo zawiedliśmy.  Dlaczego jest ważne? Bez zaufanie nie zbudujemy prawdziwych relacji z innymi ludźmi, nie wspominając już o związkach typu przyjaźń czy miłość.  Bez niego żylibyśmy w ciągłym lęku, podejrzliwościach i z mnóstwem wątpliwości co do samych siebie, jak i innych. Nie czulibyśmy się bezpiecznie. 
Zaufanie to bardzo cienka nić, którą można zerwać jednym słowem. Bardzo ciężko je odbudować, ale można to zrobić. Poniżej znajdziesz kilka porad.


💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…