Przejdź do głównej zawartości

Dear My Future Husband

Grafika Google

Hej!
Ostatni post w tym roku z serii listów. Dlaczego dzisiaj? Stwierdziłam, że to dobry moment, aby w końcu się przełamać. Nauczyłam się być sama, radzić sobie sama, może już czas na coś nowego? Mój przyszły mężu... Gdzie jesteś?


Kochany Przyszły Mężu, kimkolwiek jesteś i gdziekolwiek jesteś.. Może się już znamy, a może się niedługo poznamy? - chciałabym Ci pogratulować tak wspaniałej babki u Twojego boku (no czyli mnie, haha). Dziękuję Ci, że ze mną wytrzymujesz i akceptujesz mnie taką jaka jestem, pomimo wszystko.

Nie jestem osobą łatwą w obsłudze, musisz to wiedzieć. Są dni, kiedy życie każdego faceta u boku kobiety jest zagrożone – ale to normalne, stereotypowe, prawda? 
Nie mam zbyt wielu wymagań, praktycznie jest ich tylko kilka, które są na pozór łatwe do wykonania i banalne w przekazie. 

Typowe zrzędzenie o wierności, szczerości i zaufaniu. Chyba każdy tego oczekuje i chce, aby go w ten sposób traktowano. Jestem zbyt zmęczona starymi związkami, którym wiecznie brakowało tych trzech, a dla mnie najważniejszych, wartości. To jedyne czego oczekuję i czego potrzebuję.
Cenię sobie kompromisy. W sumie nawet podoba mi się takie rozwiązanie problemu, nigdy nie mam z tym kłopotu, o ile zrezygnujesz z czegoś równie ważnego, jak ja. W końcu na tym polega kompromis, prawda?  Nie chciałabym także, abyś dawał mi powody do zazdrości. Wiele razy się sparzyłam i mam uraz. Nie chciałabym znowu przez coś takiego przechodzić.

Jestem zmęczona kłótniami, wręcz wykończona. Nie lubię się kłócić, zwłaszcza o pierdoły i rzeczy mało ważne. Dlatego nie prowokuj mnie. Nie mam sił już na to. Zwyczajnie zamknę się w sobie i odsunę, a przecież zależy nam na tym, żeby się dobrze ze sobą dogadywać, hmm? 

Liczę na Twoje wsparcie, w każdej chwili. Ja jestem dla Ciebie, a Ty dla mnie. Nie musisz wiecznie obsypywać mnie komplementami, kwiatami, słodyczami, bo szczerze? - nie przepadam za tym. Bardziej zależy mi na Twojej obecności, a nie na prezentach. Oczywiście raz na jakiś czas taki miły gest to nic złego, ale nie przesadzajmy :) Wracając do domu, zmęczona po pracy, chciałabym mieć wracać do kogo, żebyś był obecny

Oprócz tego, że będziesz moim mężem oraz wspaniałym kochankiem, chciałabym abyś był moim przyjacielem. Żebyś mnie słuchał, doradzał, gdy poproszę czy milczał - po prostu. Spędzał ze mną swój wolny czas, równie tak chętnie jak z najlepszym kumplem. Jeździł na wycieczki, chodził na spacery, ba! nawet od czasu do czasu może skuszę się na wspólne bieganie! Ale tylko w porze wiosenno-letniej, bo zimą zwykle w wolnych chwilach wolę spędzać czas w ciepłych pomieszczeniach, niż na mrozie. Ale kto wie, może mnie do tego jeszcze przekonasz?

A! No i powinnam Cię już teraz o tym uprzedzić... Bardzo chciałabym mieć pupilka w domu, czyli psa lub kota. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko i lubisz zwierzęta. Chciałabym, abyśmy dzielili wspólne pasje, mieli jakieś hobby, które w chwilach zwątpienia będzie nas z powrotem do siebie zbliżało. Ewentualnie zrobię dla Ciebie dobre ciasto, na poprawę humory - lubię piec! Bardziej niż gotować. Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale z pewnością kiedyś odczują to nasze biodra i brzuchy, haha :D  Co ja poradzę, że urodziłam się z wałkiem w ręce, a nie z patelnią... 

Jak już wspomniałam o pupilu, to może też pora wspomnieć o dzieciach? Dwóch lub trzech? I tak pewnie jeszcze będziemy o tym rozmawiać, dyskutować i podejmować ostateczne decyzje. Chciałabym mieć z Tobą dzieci, nie tylko jedno. Sama jestem jedynaczką i nie chciałabym, aby nasze dziecko nie miało rodzeństwa. Zrozumie to każdy jedynak. 

Wygląda to jak lista życzeń, ale wiadomo, że idealnie nigdy nie będzie. Nawet nie chcę, żeby było i nie wymagam tego od Ciebie. Chcę, żeby było dobrze. Wtedy będę szczęśliwa, a kto ma szczęśliwą żonę, sam ma szczęśliwe życie! 


Twoja przyszła żona,
S.

Koniec listu. 
Wiecie, że pisząc go momentami miałam łzy w oczach? To było dla mnie niczym katharsis, oczyszczenie ze wszystkich obaw. Być może kiedyś w końcu założę białą suknię z welonem, będę planowała listę gości i potraw oraz stresowała się, czy wszystko wypali w ten wyjątkowy i niepowtarzalny dzień. Nie wiem, może się w końcu doczekam tego. Wiele osób pewnie pomyśli "młoda jesteś, masz jeszcze czas". Racja. Ale nie chcę się też obudzić z ręką w nocniku, czy brać ślub w wieku 50 lat, haha :D Jak pisałam na początku, byłam zawsze sama, przyzwyczaiłam się do tego i wiem, że doskonale dam sobie radę. Ale czy życie w pojedynkę ma sens? 

Chciałabym Wam na koniec przedstawić pewien filmik, zupełnie nie związany z tematem. U mnie na studiach został on puszczony i dał mi wiele do myślenia. 


Według mnie piękny i wzruszający filmik, koniecznie obejrzyjcie :)

P.S. przypominam o rozdaniu [klik] :)

Komentarze

  1. Na pewno przyjdzie taki dzień, w którym założysz białą suknię z welonem i będzie to zdecydowanie bardziej stresujące niż egzamin na prawo jazdy czy matura :D

    http://zpamietnikablondynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha jakie porównanie! Z pewnością kiedyś to nastąpi :P

      Usuń
  2. Happy Holidays, Dear!
    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiego typu listy strasznie ciężko się pisze. Gdybym go pisała też bym miała łzy w oczach.
    Odwdzięczam się za każdy szczery komentarz.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku pięknie napisałaś ten list :')
    http://aaabydidi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł na list. Najlepszy początek. No wiadomo niech przyszły mąż się cieszy, że ma taką babkę :D

    https://patutka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również fragmentami miałam łzy w oczach, gdy czytałam ten list! Cudowny pomysł :) Filmik naprawdę bardzo wzruszający i dający do myślenia..
    Pozdrawiam :*
    Natforart klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny list i rzeczywiście wierzę, że mógł być on dla Ciebie forma oczyszczenia, takim katharsis jak to napisałaś. Życzę Ci takiego idealnego, a właściwie jak najbliższego ideału męża :) gdzieś tam napewno czeka na Ciebie Twój książę :)

    Dużo szczęścia i sukcesów w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie zapeszyć, nie będę dziękować :)

      Usuń
  8. Życzę szczęśliwego nowego roku kochana!
    Obserwuje i liczę na rewanż ;)
    xoxoklaudia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy życie w pojedynkę ma sens? Pfff, oczywiście że ma, cały placek dla ciebie! :D
    A serio, to życzę, żebyś jeszcze w tym roku znalazła kogoś, z kim będziesz szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak tak, i do tego całe łóżko tylko dla siebie oraz pełna lodówka :D

      Usuń
  10. Cudowne są emocje, które przekazujesz podczas pisania i sama forma-jestem pod wrażeniem. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś i przez to trafiłam do Ciebie :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten filmik już kiedyś wdziałam, rzeczywiście piękny ;) A co do posta - świetny pomysł! Można Cię dzięki niemu bardzo dobrze poznać ;) Mam nadzieję, że kiedyś pokażesz go mężczyźnie swojego życia, kochana ;)

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś mu to pokażę, co tutaj nawypisywałam :D

      Usuń
  12. Każda z nas marzy o mężu, nawet jak nie mówi o tym głośno :)

    http://www.o-sight.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. hah świetny pomysł :)
    Każda chcę mieć męża, ale musimy brać pod uwagę że wtedy całe życie zmienia się o 180 stopni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana- z całego serca życzę Ci tego "przyszłego męża" :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeju mega ciekawy post normalnie uśmiechłam się do monitora hehe :D życzę ci takiego męża
    http://xwxeed0.blogspot.com/2017/01/witam-w-2k17.html
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny list. Powiem Ci szczerze, że większość słów aż chce się powiedzieć do swojego przyszłego męża (w sumie to ukochanego mam ale jeszcze moim mężem nie jest) mam tą osobę i podobne odczucia cisną się na moje usta. Równiez jestem jedynaczką i bardzo bym chciała mieć dwójkę dzieci (lub więcej) bo wiem jaki los ma jedynak. Piękny list.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    i w wolnej chwili zapraszam do siebie <3
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!! :*

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam z zaciekawieniem :) Na pewno znajdziesz swoją drugą połowę i razem przeczytacie ten list. Chociaż być może do tego czasu coś się zmieni i, np. pokochasz gotowanie lub Twoją pasją będzie bieganie przez cały rok ;)
    Bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga.
    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku :)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  19. Może to oklepane co powiem ale na wszystko w życiu przyjdzie czas. Nie ma co się przejmować tym, że teraz nikogo nie masz. Ciesz się życiem. Rób to co kochasz. A ukochany sam się znajdzie. Jeśli będziesz się załamywać i zamartwiać to będzie to o wiele trudniejsze. Głowa do góry i nich się o Ciebie starają! Niech zobaczą z jaką fajną kobietą mają do czynienia. Życzę Ci w takim razie aby 2017 rok przyniósł Ci wiele niespodzianek i w końcu wymarzonego mężczyznę, który będzie o Ciebie dbał i Cię kochał. Uśmiechnij się! :) przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie napisane :) Widać, że pisałaś to od serca <3
    Pozdrawiam Niecoinna

    OdpowiedzUsuń
  21. Dokładnie, masz dobre podejście z obawą przed skończeniem z ręką w nocniku. Nie pozwól, żeby inne dziewuchy ściągnęły z rynku matrymonialnego najlepsze kąski. Walcz o swojego, pięknie opisanego, przyszłego męża! :D

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też kiedyś napisałam podobny list. Dawno, dawno temu. Potem było kilka nieudanych związkow, czrna rozpacz, foch na cały świat, aż wreszcie pojawił się on. Taki niepozorny blondyn. Warto było czekać. Jesteśmy razem już dwa lata.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku ♥
    Normxcore

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana moja!
    Ja mam 35 lat! I dopiero teraz mam zaręczynowy pierścionek na palcu i jestem najszczęśliwszą osoba jaka chodzi po świecie. Wszystko ma swój czas! Próbuj życia, smakuj życie.. a Twoja druga połówka gdzieś tam na niego czeka! Tylko nie bój się, chodź na randki! ;)

    A filmik... ja się poryczałam!

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie piszesz <3 Zdjęcia też dodajesz dobre z treścia

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…