Przejdź do głównej zawartości

Być sobą. Tak po prostu.

Cześć Wam! Dziś wyjątkowo pogoda jest przepiękna! Aż chce się wyjść i posiedzieć na słoneczku, wykorzystując te ostatnie chwile, kiedy jest ciepło. Dlatego też wybrałam się na świeże powietrze. Jednak, żeby też nie marnować czasu stwierdziłam, że napiszę dziś post o czymś, co wyprowadziło mnie lekko z równowagi. Jak to jest, że ni stąd ni zowąd znajdzie się taka osoba, która za wszelką cenę chce udowodnić swoją rację, a gdy jej nie ma obraca kota ogonem? Wiecie o czym chcę powiedzieć? Zawsze znajdzie się ktoś, komu coś się nie spodoba. W tak piękne popołudnie stwierdziłam, że czas odwiedzić blogi osób, które obserwuję oraz tych, którzy w ostatnim czasie byli u mnie na blogu. Lubię to robić, zawsze znajdą się nowe twarze z wartościowymi blogami, których jeszcze nie znałam. Jest to dla mnie też forma relaksu, ponieważ mogę dowiedzieć się czasami wielu ciekawych rzeczy - zarówno nowinek kosmetycznych, modowych, jak i o samych autorach. Do tego fakt, że lubię czytać (nie tylko książki) sprawia, że jest to dla mnie czynność dość przyjemna. 
Moja chwila wytchnienia została brutalnie zakłócona przez pewną osobę (innego blogera). Dlaczego? Nie wiem. Albo wiem. Bo jestem sobą i pokazuję na swoim blogu to, co mnie interesuje.  


Nie chcę pokazywać tutaj screenów rozmowy ani wstawiać linku do bloga tej osoby, bo nie o to w tym wszystkim teraz chodzi. Każdy, kto ma bloga, ma na nim jakąś tematykę - określoną lub też tak nie do końca. Ważne jest to, że na blogu przedstawia się samego siebie, czyli swoje zainteresowania. Po co pisać o czymś, czego się nie lubi lub co gorsza się na tym nie zna. Problem chyba zaczął się od tego, że podczas rozmowy dostałam sugestię, że nie mam pomysłu na bloga. Czasami mam wrażenie, że się wypaliłam, ale w takim kontekście, że mam za dużo pomysłów, ale za mało czasu na ich realizację oraz czasem też i możliwości. Ostatnio na złość nie działa mój program do obróbki zdjęć, nie wiem czemu - złośliwość rzeczy martwych, a zrobiłam mnóstwo zdjęć, które chciałabym Wam pokazać. Nie chcę wstawiać tutaj postów na siłę byle by coś tam było, tak jak "poradziła" mi ta osoba. Dla mnie ważna jest jednak jakość. Wyrażenie swoje zdania mniej więcej w ten sposób zadziałało chyba jak płachta na byka. Od razu dostałam chamską wiadomość, że ostatnio nie mam pomysłów na pisanie na blogu...

"a ty ostatnio nie masz własnych pomysłów, gdy zobaczyłem że idziesz w diwy to stwierdziłem że nie dzięki za dużo tego jest na blogach"

Oczywiście chodzi o DIY, nie żadne "diwy". Co jest w tym nie tak? Co złego jest w tym, że pokazałam swoje "dzieła"? Czy to, że wiele osób na swoich blogach ma tematykę DIY oznacza, że zarówno mój, jak i kilkaset innych blogów, są bezwartościowe? NIE! Oczywiście na początku mnie to bardzo rozbawiło. To trochę śmieszne. Od razu dało się wyczuć, że owy Pan ma tzw. ból dupy i gdy zapytałam co w związku z tym, że mają to też inni blogerzy, dostałam informację, że "Ja nie mam bo to nie ja idę w temat o którym piszą wszyscy". Tylko halo? Kto tu się kogo czepia? Ja jego czy on mnie? Nie rozumiem logiki tej osoby: ma do mnie problem, a gdy się tłumaczę to zostaję obrażona. 

"widzę że masz ból dupy o to że mnie przestał interesować Twój blog, pech"
"sama się ogarnij bo to Ty jesteś jakaś walnieta"

Jeszcze niedawno poinformował mnie, że wcale nie czyta już żadnych blogów oprócz jednego, a na mój wchodzi jak gdzieś link zobaczy. Nie mam o to żalu, bo zależy mi jednak na prawdziwych czytelnikach, którzy polubili mnie tutaj za to, kim jestem. 
Nie chcę, żeby ktokolwiek mnie tutaj źle zrozumiał. Ja nikomu nie każę czytać mojego bloga. Nic na siłę. Jeżeli komuś się tutaj nie podoba, naciska magiczny przycisk "zamknij kartę" i po problemie. Każdy lubi co innego - jedni lubią czytać recenzje książek, drudzy o kosmetykach czy modzie, a jeszcze inni przemyślenia. Jest tego naprawdę sporo. Całkiem niedawno poruszałam ten temat. Opinia czytelników jest dla mnie ważna, nawet bardzo. Dlatego zawsze dbam o to, żeby wszystko miało ręce i nogi. Piszę dla Was, ale też dla samej siebie. 
Nie rozumiem motywów tej osoby i dlaczego stwierdziła, że chce w dniu dzisiejszym komuś (w tym przypadku mi) "umilić" życie... Konstruktywna krytyka jest dobra dla każdego, zawsze daje coś do myślenia, ale to też ma swoje granice! Krytyka nie ma nic wspólnego z udowadnianiem na siłę swoich racji, a co gorsze miałam wrażenie, jakby to o czym piszę sprawiało, że jestem gorsza.

A co chcę powiedzieć przez to wszystko? 

Bądźcie sobą. Nie ulegajcie presji. Nawet jeżeli taka osoba, jak z opisu powyżej będzie chciała Wam wmówić, że jesteście beznadziejni i coś z Wami nie tak. Róbcie to, co sprawia Wam radość. Dlaczego mamy podporządkowywać swoje pasje pod kogoś, kto ma muchy w nosie? Nie wyobrażam sobie, że nagle przez wyrażenie zdania tej osoby, miałabym przestać pisać i tworzyć coś, co od niedawna uważam za fajną opcję na pozbycie się nudy. I nie uważam, że to że wiele osób ma tą samą tematykę na blogu jest gorsza czy w pewien sposób nie warta uwagi. Przecież nawet w tematyce lifestyle, gdzie porusza się dość życiowe tematy, na jeden i ten sam temat możemy przeczytać wiele różnych poglądów, bo każdy patrzy na świat swoimi oczami i ważne jest to, co chce nam przekazać.



A co Wy myślicie na ten temat? 


Komentarze

  1. Ludzie są jacy są i nic z tym nie zrobimy ;/ Grunt żeby robić to na co ma się ochotę ;) A twój blog jest super!

    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przejmuj się. Zgadzam się z Tobą w 100%. Ludzi się nie zmieni... Zostawiam obserwację :*
    dominikamajer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejmuj sie kochana! Wielka szkoda, że ludzi nie da sie zmienić... Ale oni w przyszlosci na pewno przemyślą co robili i nie będą sie z tym dobrze czuli :* Może sie zmienią ;D


    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :) Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. O "Paputeq ;*" na przykład nic nie myśli na ten temat... ;D

      Usuń
    2. to tak zwany "komentarz-spam" od tej osoby :D

      Usuń
  5. Ja na przykład myślę podobnie jak Ty (patrz ostatni ustęp tekstu), ale mniej górnolotnie. Po prostu: robisz bloga jakiego chcesz, nawet z milionami "diwów" i na kij drążyć temat? ;D

    Fajny klucz ptaków! 3maj się! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na kij komuś nos wsadzać w jego robotę :D
      I dziękiii :P

      Usuń
  6. Z takimi osobami nawet nie ma co dyskutować bo jak to jak grochem o ścianę ;) Ja ostatnio zostałam posądzona, że zdjęcia, które umieściłam na blogu nie są moje. Gdy zapytałam dziewczynę jakie ma dowody, to odparła, że mam sobie poszukać w necie bo pełno jest takich zdjęć. No nie dziwota, sądzę, że nie ja jedyna fotografuję ;) Także nie ma co się przejmować, robić swoje i robić to co się lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo to że robisz zdjęcia i wrzucasz na swojego bloga oznacza, że nie Ty jesteś ich autorem - mam nadzieję że dało się teraz tutaj wyczuć mój sarkazm. Szkoda słów.

      Usuń
  7. Wiadomi im więcej czytelników, to znajdzie się kilku takich, którzy będą bardzo "pomocni" w swoich radach. Rozumiem konstruktywną krytykę, bo powiedzmy zdjęcia są technicznie złe, albo tekst jest źle napisany. Ale zwykłe czepianie się to już jest przegięcie.

    Pozdrawiam
    mowmikate

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohh.. pisałam o tym u siebie. Nie ma się co przejmować. Zawsze znajdzie się "życzliwy", co to naszym kosztem będzie chciał sobie podnieść samoocenę. Z Twojej relacji wynika, że nie było tu mowy o żadnej konstruktywnej opinii.. to był zwykły ordynarny (nie znoszę tego słowa) HEJT!

    Uściski ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, czytałam niedawno u Ciebie właśnie o tym :)

      Usuń
  9. No cóż.. zawsze znajdzie się ktoś komu nie będzie pasowało to co robimy. Ale ta osoba za nas nie decyduje i co najważniejsze nie przeżyje za nas życia. Warto robić to co nam się podoba i pozostać sobą :) Trzymaj się!
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Czlowiek debil inaczej nie potrafie tego okreslic moim zdaniem posty, filmy etc z serii DIY to jedne z najbardziej kreatywnych i niesamowitych postow dlaczego?
    Bo autor musi wlozyc w to serce i pokazuje nam ze czesto z kartki papieru, kleju i nozyczek mozna stworzyc naprawde cos swietnego! Ta osoba niech sie w leb pierdolnie przepraszam za slownictwo ale taka prawda! Jezeli ktos mysli ze doda post od niechcenia i bedzie mial miliardy komentarzy, obserwatorow jak i rowniez pieniadze z tego no to coz.. niech sie mocno pierdolnie w leb nie bedzie szkoda ;)
    Mam nadzieje ze nigdy tej osobie nic nie skomentowalam.. pierdziele.. Co za pajac.

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie się z Tobą zgadzam: trzeba robić swoje i nie przejmować się innymi, bo zawsze komuś coś nie będzie odpowiadało.

    link do mnie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Zaufanie jest najważniejszym elementem w relacjach międzyludzkich – czy to chodzi o miłość, czy przyjaźń czy relacje w rodzinie. Zdarza się nam jednak zrobić coś, czego potem bardzo żałujemy.  Zaufania nie dostaje się od tak, raz na zawsze – zostaje się nim obdarzonym po jakimś czasie, jeżeli na nie zasłużyliśmy. Raz nadszarpnięte odbudowuje się wolno, bo zawiedliśmy.  Dlaczego jest ważne? Bez zaufanie nie zbudujemy prawdziwych relacji z innymi ludźmi, nie wspominając już o związkach typu przyjaźń czy miłość.  Bez niego żylibyśmy w ciągłym lęku, podejrzliwościach i z mnóstwem wątpliwości co do samych siebie, jak i innych. Nie czulibyśmy się bezpiecznie. 
Zaufanie to bardzo cienka nić, którą można zerwać jednym słowem. Bardzo ciężko je odbudować, ale można to zrobić. Poniżej znajdziesz kilka porad.


DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…