wtorek, 31 maja 2016

Wygraj z PMS

Kilka dni przed tym "magicznym czasem" nachodzi Cię dziwna ochota na zjedzenie czegoś, co normalnie uważasz za obrzydliwe lub myślisz całymi dniami o rozkosznej chwili sam na sam z ulubionym i zakazanym na co dzień batonikiem. W ciągu dnia nachodzą Cię chwile, że czujesz się bardzo przemęczona i aż nadwrażliwa. Jest Ci po prostu niedobrze i wszystko Cię boli - brzuch, plecy, nogi i głowa. Niezła wymówka, aby całymi dniami wylegiwać się w ciepłym łóżeczku i udawać chorobę. Ci, co nie mieli z tym do czynienia, nie wiedzą, że jest to tylko PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego.


sobota, 21 maja 2016

"Nie żałować niczego - to początek wszelkiej wiedzy." - Max Born

Dlaczego nazwałam tak dzisiejszy post?  W końcu mam okazję usiąść spokojnie i nadrobić wszystkie zaległości. Wydarzenia ostatnich tygodni bardzo mnie pochłonęły. Całkowicie musiałam na ten czas zapomnieć o sobie i swoich pasjach, ale dzięki temu zobaczyłam, co tak naprawdę jest dla mnie priorytetem numer jeden, czego i kogo mi najbardziej brakuje. Jeszcze nie koniec tej gonitwy, ponieważ jeszcze wiele rzecz  przede mną. 
W tej chwili siedzę, piję kawę i cieszę się chwilą mojego relaksu. Chciałam tą chwilę sobie umilić, przeczytać co mnie tutaj ominęło, ale niestety nie znalazłam zbyt wielu blogów, które przykułyby moją uwagę na dłużej. Wydawało mi się, że podczas mojej "nieobecności" coś się zmieniło i mogę zobaczyć coś nowego, jednak wciąż te same tematy wałkowane przez każdego nadal odstraszają mnie od siedzenia w Internecie. Niestety, ale taka jest prawda. Czasami zasypiając zastanawiałam się, czy jest sens mieć bloga wśród tak naprawdę ogromnej ilości blogów, które są do siebie bardzo podobne - i wyglądem i treścią. Nadal się nad tym zastanawiam. 
Nie żałuję tego, że postanowiłam wkroczyć z moją pasją tutaj, wśród "żyjących w sieci". Jeżeli miałabym się rozstać z blogiem, na pewno byłoby to dla mnie bardzo bolesne i prawdopodobnie w ostateczności nie zrobiłabym tego. Włożyłam tutaj dużo pracy, czasu i przede wszystkim siebie, swoje emocje, uczucia i serce. Nie potrafiłabym zrezygnować z cząstki własnej osoby, którą ulokowałam pod adresem takpoprostuzyc.blogspot.com. To tak, jakby matka miała zrezygnować z dziecka, choć wiem, że  to porównanie jest może zbyt dosadne i niektórzy mogliby się z tym nie zgodzić. 
Nie żałuję także tego, że postanowiłam znowu zmienić coś w swoim życiu i wstąpiłam na nową drogę. Nieznaną, ale całkiem inną. Teraz wiem, że stać mnie na wiele, że potrafię walczyć o to co moje i spełniać marzenia. Nie żałuję, że odeszłam od tego, co mnie ograniczało. Wręcz przeciwnie, cieszę się. Teraz czekają mnie nowe wyzwania, nowe doświadczenia, a Was czekają moje nowe pomysły. 
Zostawiam Was z czymś, co odkryłam u siebie całkiem niedawno. Polubiłam fotografię. Nie jest jeszcze idealnie, ale to pierwszy krok do poznawania nowej pasji! Co myślicie?


wtorek, 3 maja 2016

"Kto pierwszy, ten siedzi" - wkurzające sytuacje w komunikacji miejskiej

Dzisiejszy post odnosi się do komunikacji miejskiej, a raczej do tego, co się z nią kojarzy i co można spotkać, korzystając z takiego środka transportu. Pewnie każdy z Was podróżował już czy to najbardziej popularnym autobusem, czy tramwajem, albo nawet i pociągiem. W podróży wiele rzeczy nas czasami irytuje, co nie sprawia, że czas spędzony wśród innych pasażerów jest dla nas czymś przyjemnym. Poniżej kilka najbardziej popularnych  (według mnie) zjawisk w środkach komunikacji miejskiej.