Przejdź do głównej zawartości

Miłość od nowa

Większość z Was zapewne nie pamięta już o swoich starych, przeszłych miłościach.
Ale gdy spróbujemy sobie przypomnieć pierwszego chłopaka/dziewczynę, nagle okazuje się, że pomimo tego, że wydaje nam się że zapomnieliśmy, to jednak pamiętamy. To, że nie myślimy o nich na co dzień, nie oznacza, że nie wracamy do tamtych chwil, najczęściej w snach. Ale przecież to było tak dawno, powinniśmy zapomnieć. W naszych głowach jest wiele zakamarków, do których nie dochodzimy, ale to one kryją przed światem nasze tajemnice, szczególnie przed tymi, z którymi żyjemy obecnie. Niespełnione miłości, które się nie udały zostaną z nami na zawsze. A co by było, gdyby się jednak spełniły?

Nosimy w głowach wiele wspomnień, skrywamy je przed światem, bo są dla nas czymś prywatnym. Ważne zdarzenia, ważni ludzie, ważne sprawy, ważne dla nas rzeczy zawsze będą istotną częścią nas samych. Czasami tajemnice jakie skrywamy są ponure, wstydliwe, czy sprawiające nawet ból, ale częściej zbieramy wspomnienia radosne. To od nas zależy, do których z nich częściej będziemy wracać.

Często chcielibyśmy o nich mówić, ale nie mówimy. Bo? Bo boimy się tego, że zostaniemy źle zrozumiani lub źle odebrani przez innych. Bo są dla nas zbyt osobiste i chcemy, aby były tylko nasze.. Kochamy wtedy już platonicznie, ale kochamy. Bo jak powiedzieć obecnemu partnerowi czy partnerce, że co noc widujemy nasza starą miłość? Jak powiedzieć komuś, z kim spędziło się wiele długich lat o tym, że przeżywamy chwile wzruszeń nie z jego/jej powodu, ale z powodu byłej miłości, której nie widziało się od lat? A jeśli o tym powiemy, to mamy szansę liczyć na jakiekolwiek zrozumienie? Nie mówiąc już o wyrozumiałości... Być może wydaje się to fikcją i najlepiej powiedzieć "po co o tym myśleć" czy samemu sobie zaprzeczyć "ja o takich rzeczach nie wspominam", ale oszukasz wtedy siebie samego.





Po co jednak wracamy do takich wspomnień? Czy to faktycznie "prawdziwa miłość" nas do nich ciągnie, czy tylko złudzenia naszej pamięci? Mówi się, że takie związki w pamięci mogą trwać lata, ale wstydzimy się do nich przyznać. Przypominając sobie przeszłość myślimy o teraźniejszości, gdzie ta osoba jest i jak jej się żyje. A my i tak układamy sobie życie od nowa, aby być szczęśliwym.

Częściej takie nawroty wspomnień zdarzają się kobietom. Dlaczego? Być może dlatego, że relacje z ludźmi dla kobiet są ważniejsze od relacji czysto zadaniowych, w przeciwieństwie do mężczyzn. Kobiety bardziej koncentrują się na stosunkach międzyludzkich, mężczyźni bardziej na zadaniach. Tak jest i nie ma co zaprzeczać (jest to udokumentowana teza psychologii relacji interpersonalnych). Obserwacje też pokazują, że kobiety potrafią częściej dzielić uczucia na wiele osób, podczas gdy Panowie skupiają swoją uwagę na jednej osobie (mimo że częściej zmieniają swoje partnerki niż kobiety). Co nie znaczy, że nie ma wśród ludzi wyjątków. Jednak kobiety dużo łatwiej radzą sobie z takim "rozdwojeniem" uczuć.

Wzruszenia dotyczące skrywanych miłości nasilają się wraz z upływem lat. Im więcej czasu upływa od zdarzenia, tym silniejsza jest tendencja do coraz bardziej pozytywnego (mniej negatywnego) oceniania tego zdarzenia. To, co kiedyś było wspominane negatywnie, z biegiem czasu robi się neutralne, a nawet pozytywne. Można to u siebie zaobserwować.

Wspomnienia dotyczące starych miłości dotyczą raczej tych przerwanych, utraconych nie z naszej winy. Dlaczego? Bo wydają nam się niedokończone. Więcej jest pytań niż odpowiedzi. Potwierdzeniem tego są badania Kurta Lewina, które pokazują, że bardziej pamiętamy zadania przerwane i niezakończone, niż te, które ukończyliśmy.

Zatem stara miłość nie rdzewieje? Odpowiedzcie już sobie sami.


Komentarze

  1. Raczej nie rdzewieje, zawsze da się ją odbudować, o ile obie strony by tego chciały. Sama czasem myślę o moich poprzednich związkach i błędach, które wtedy popełniłam, by już po prostu nigdy więcej nie zrobić tego samego. :P Nie robię tego z tęsknoty, broń boże, po prostu chcę ulepszyć się jako dziewczyna mojego chłopaka. :D

    http://oczyoutsidera.blogspot.se/ klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może nie rdzewieje, tego nie wiem, bo nigdy nie byłam tak naprawdę zakochana, raczej były to przelotne znajomości i miłostki, które się kończyły same nie wiem dlaczego. Ale mimo to lubię wracać pamięcią do pewnych wydarzeń związanych z tymi zauroczeniami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny wpis ;)
    http://strawberry966.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nadal pamiętam swoją dawną miłość . Był to mój pierwszy i prawdziwy związek . Byłam z chłopakiem ponad rok i mimo że były upadki to byłam szczęśliwa . Minęło 9 miesięcy od rozstania, a ja nadal nie mogę sobie z tym poradzić i boli mnie gdy widzę go ponoć z "koleżankami" ;(

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Do wspomnień wracamy, bo są częścią nas samych. Wesołe przypominają nam o dobrych chwilach, jakie przeżyliśmy, a te złe... Cóż, mogą nam uświadamiać co zrobiliśmy źle. Człowiek uczy się na własnych błędach - to jest najświętsza prawda! :) I chociaż jestem z moim Narzeczonym ponad 3,5 roku, od paru miesięcy razem mieszkamy - czasami myślę o tym, co było kiedyś. Czy jest to złe? Z pewnością nie. Najwazniejsze jest dla mnie to co tu i teraz, ale to nie znaczy, że do przeszłości nie można wracać. Chociażby tylko we wspomnieniach. :)

    magical-history.blogspot.com Zapraszam w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa lata temu bylam z chłopakiem - rozstaliśmy się, żyjemy w jakimś dziwnym układzie. Znajomi, ale ciągle nas do siebie ciągnie. A jak coś dzieje się on ucieka. I jak tu zrozumieć miłość?
    http://badzkimjestes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że tak, ale staramy się tego wypierać.
    http://anonym-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że poruszyłaś ten temat :) Ja swoje stare ''zakochania'' nie mogę powiedzieć, że były prawdziwe, bo byłam niedojrzała i nie do końca może wiedziałam, czy to ''miłość'', ale jak mimo wszystko jest jakoś inaczej gdy się spotyka swoje stare drugie połówki.. Teraz mam wspaniałego chłopaka i nie mam zamiaru go zamieniać na nikogo innego i w tym przypadku jestem pewna, że jeśli byśmy się rozstali to było by naprawdę ciężko i nie potrafiłabym przestać go kochać...


    http://nataliakaczmarek.blogspot.com/ zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie rdzewieje, a kobieta ma to do siebie, że tęskni za dawnym czasem, dawną miłościa. Najczęściej tęsknimy do wspomnień związanych z daną osobą, nie koniecznie do samej osoby. Jednak, każda z nas będzie pamiętać te małe i duże miłości, wspominać i rozpamiętywać. Dobrze by było, gdybyśmy też zawsze potrafiły to robić w taki sposób, by swojej obecnej połówki nie ranić.

    Pozdrawiam
    http://kobietanaemigracji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy post. Pozdrawiam
    http://jbsios79.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miło wspominam wszystkie moje miłości sprzed lat :) Mimo iż nie wszystkie się skończyły się tak jakbym chciała :(

    Pozdrawiam,
    Smiley
    https://www.facebook.com/SmileyProjectPL/
    http://blog.smiley-project.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobno myślę jak facet w sprawach związków.. Czy to dobrze?

    toofussy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to nie mam pojęcia jak myślą faceci..

      Usuń
  13. Hm, a moim mało popularnym zdaniem, rdzewieje. Osoby często powracają do nas w snach, marzeniach, rozmyśleniach, ale potem gdy przychodzi do spotkania twarzą w twarz i widzisz tego człowieka, który tak zmienił się przez ostatnie pół roku, rok, dwa.... Może wcale się nie zmieniał, ale zmienił się dla Ciebie, bo to już nie to samo. Nie zachowuje się tak jak we snach, nie wygląda tak jak w twoich myślach. Jakoś tak cicho i niezręcznie, brak tematu, słabe żarty. Nie wiem jak bardzo trzeba by się starać, by odbudować tę miłość, pewnie bardziej niż powinniśmy. Takie wspominki to naturalna rzecz, ale mimo wszystko lepiej patrzeć do przodu, nie w tył. Jak już musisz, to się obróć, żeby sprawdzić jak tam, ale nie zaczynaj biec w złym kierunku. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem jeszcze młoda, ale musze przyznać, że choć post mnie zbytnio nie dotyczy to jest głeboki, bardzo głeboki ...
    Oby tak dalej!
    Pozdrawiam :*
    zazustreet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      To znaczy, że wszystko jeszcze przed Tobą ! :)

      Usuń
  15. bardzo fajny blog :) zapraszam do mnie :) http://wszystkoomniexx19.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. http://wszystkoomniexx19.blogspot.com/
    Kom\kom
    Obs\obs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam ale nie bawię się w coś takiego :)

      Usuń
  17. “ Każde zerwanie wydaje się skomplikowane, choć tak naprawdę w większości wypadków wszystko jest bardzo proste. Jedna osoba odkochuje się - albo zdaje sobie sprawę z tego, że w rzeczywistości wcale nie była zakochana - i nagle czuje potrzebę cofnięcia wszelkich słów i obietnic. ”
    — Emily Griffin - Sto dni po ślubie :)
    http://xfromtheotherside.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekna 😍 Ja tam kocham klub 😘 Ona mnie tez kocha. Obserwuje. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie do końca rozumiem o co tutaj chodziło z tym klubem.. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja przeciwnie. Pamiętam o starych miłościach, o których chciałbym zapomnieć. Staram się o tym nie wspominać bo to bolesne wspomnienia. Z drugiej strony nie umiem się teraz związać z kimś bo cały czas mam lęki, które są wywołane przeszłością.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lęk to najgorsza opcja z możliwych. Nie jest to nawet strach czy stres. Lęki są irracjonalne, bo żyjemy w ciągłej obawie o coś, co jest niemożliwe dopóki się nie wydarzy, ale to czy się wydarzy nasza wersja wydarzeń z owego lęki jest mało prawdopodobne. Lęki ograniczają nas w kontaktach interpersonalnych. Polecam poczytać coś o granicach, a raczej ich patologicznych formach Pia Mellody. :)

    https://motyl.wordpress.com/2008/12/17/granice-psychologia/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze gdy spotyka nas coś bardzo dobrego myślimy że tak już będzie , ale niestety okazuje się to wielką pomyłka rozczarowaniem. Uważam ,że każdy z nas ma swoje przeznaczenie i potrzebny czas na zrealizowanie najskrytszych marzeń żeby być szczęśliwym .Gdzieś tam jest nasza druga połowa która na nas czeka .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- - Zawsze staram się odwiedzić blogi osób, które pozostawią komentarz pod wpisem.
- - Odpowiadam na komentarze w weekendy - w tym okresie możecie także spodziewać się moich odwiedzin u siebie! :)
- - Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć oraz treści mojego autorstwa. Jeżeli używasz moich tekstów czy zdjęć, nie zapomnij o źródle :)
- - Jest mi bardzo miło, gdy dodajecie swoje komentarze na dany temat, ale także jest to dla mnie niezwykle motywujące. Bardzo Wam dziękuję :)

Popularne posty z tego bloga

💗 DIY #5 - Słoik Pozytywnych Cytatów na 2017 rok 💗

"Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego"

Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do Was z całkowicie inną tematyką, niż zazwyczaj - taka mała niespodzianka :)
Otóż ostatnio dostałam ciekawą propozycję od pewnej osoby, aby popracować razem. Moim gościem na blogu jest Kasia Sopicka, pasjonatka mody, która uwielbia dobierać ubrania i tworzyć z nich własne stylizacje.
A więc przejdźmy do rzeczy!

Dzisiejszy temat to:
Czas zostać sławnym – czyli jak założyć i prowadzić bloga modowego.
Myśli o założeniu własnego bloga modowego wracają do ciebie za każdym razem, gdy ktoś komentuje twój świetny gust i nowe, modne ubrania? Czujesz się w temacie mody jak ryba w wodzie? Na co czekasz? Czas na założenie swojego pierwszego bloga modowego!
Czy blog modowy jest właśnie dla mnie? Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli jednak jesteś osobą systematyczną, pełną pasji, zakochaną w modzie, to blog modowy jest właśnie dla ciebie. Pamiętaj o tym, że w tydzień ani dwa nie staniesz się następczynią Kasi Tusk, jednak powo…

Jak odzyskać stracone zaufanie?

„By odbudować zaufanie, które zburzyłeś jednym ruchem , potrzebujesz dobrego materiału w maksymalnie dużych ilościach.”

Pytania na aska .

Dodam tu coś, co odbiega od głównej myśli mojego bloga. Jednak komuś może się to przydać.To są moje pytania, które ja wam wymyślałam i zbierałam je w wordzie. Jakoś od końca wakacji.Jeżeli ktoś nie ma weny, to może sobie skopiować ;3 Będę co jakiś czas akutalizować te pytania o nowe :)

DIY #3 - Organizer, planer, kalendarz

Heeej! Do dzisiejszego postu zainspirowała mnie wczoraj trochę Draqilka D. z bloga Draqilka D. miłość... pasja... muzyka... - od razu podaję link do postu, który mnie zainspirował do tego (klik).  Ona tam opisywała jak zrobić swój Bullet Journal - osobisty organizer, nasz własny system notatek. Zachęcam każdego ciekawskiego do przeczytania jej postu. Sama od dawna miałam w planie zrobić kalendarz, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Wiadomo jak to jest z tymi, które możemy kupić. Musimy się podporządkować pewnemu systemowi, który jest tam zawarty - kalendarz, notatnik, indeks, plan lekcji dla uczniów, itp. To ostatnie jest dla mnie niestety zbędne i irytujące. Dlaczego nie robią także kalendarzy dla studentów zaocznych? Kiedy potrzebuję mieć dużo miejsca w dniach takich jak piątek, sobota, niedziela, tak naprawdę mam te dni zwężone, że nie mam miejsca na zapisanie swoich zajęć, planu dnia. Zawsze marzyłam o takim kalendarzu, który także będzie moim organizerem, w którym b…