Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Przeszłość - wróg czy przyjaciel?

Przeszłość - to co przeżyliśmy, to co może miało trwać do teraz, coś co nas czegoś nauczyło. Tęsknimy za tym, wspominamy te dobre i złe zdarzenia.
W przypadku tych złych zdarzeń, często mamy ochotę, aby tą pamięć wykasować Nasz mózg jest jak komputer - zapisuje wszystko co dla nas istotne, co wywołało w nas jakieś emocje.
"To co było już nie wróci, więc nie warto się tym smucić."
A co gdy przeszłość nie daje nam pójść na przód, bo ciągle coś rozpamiętujemy? Po pewnym czasie będziemy czuć się jak w klatce, z której nie ma ucieczki. I nadal będziemy się w tym zatracać. Nie jest to dla nas na pewno bezpieczne.

Nic nie wróci drugi raz. Każda chwila jest niepowtarzalna, jak każda pierwsza myśl!
Każda nasza teraz podjęta decyzja, zostanie w naszej pamięci na krótko, jednak gdy na tym nam zależy, może ona trafić do bazy pamięci długotrwałej.
Pamięć jest jak wiadro, i to dziurawe.

Regulamin

UWAGA, UWAGA...
1. Wszelkie wulgaryzmy, objawy agresji słownej, a także hejtowania są moderowane.

2. Sprawy prywatne załatwiamy prywatnie, a nie pod przykrywką anonimowych komentarzy.

3. Spamerom mówię "NIE" i "do widzenia".

4. Pamiętajcie - wszystko co trafia do Internetu też tam zostaje i to na zawsze. To że się coś usunie, nie oznacza, że tego nie ma, więc proszę o rozwagę.

5. Wiem, że każdemu zależy na dużej liczbie czytelników. Ale chciałabym, aby Wasze komentarze były kreatywne, a nie tylko puste słowa + link do waszego bloga. ''Coś za coś - chcesz coś w zamian to napisz, ale sam/a też coś od siebie daj.''





Dzieciństwo - dziś a kiedyś

Ostatnio pewna osoba mnie zainspirowała do podjęcia tego tematu tutaj, więc może zacznę od tego z czym mi się kojarzy dzieciństwo..
Przede wszystkim z tym, że całe dnie - od rana do wieczora, spędzałam poza domem razem z koleżankami i kolegami. Nie było telefonów komórkowych, na obiad się przychodziło jak mama zawołała, czas się nie liczył, tylko to, że jest dobra zabawa i są osoby, z którymi można świetnie spędzić czas.


Strong, powerful & healthy

Opowiem Wam dzisiaj znowu coś na temat sportu :)
Jest ciepło, lato zbliża się wielkimi krokami, nie wszyscy są zwolennikami siłowni, ale... najlepszy jest ruch na świeżym powietrzu! Teraz raczej nikt nie będzie miał wymówki "a bo jest za zimno'', ''a bo nie stać mnie na siłownię''. Więc wystarczy tylko ubrać się odpowiednio, jak kto woli - zabrać ze sobą słuchawki (jedni lubią biegać z muzyką, inni niekoniecznie).  Wcześniej sama byłam przeciwniczką ćwiczeń na dworze, bo... i tu się przyznam  - wstydziłam się tego, że ktoś może mnie zobaczyć, bo wiadomo, jak człowiek ćwiczy to się poci, jest zmęczony, wszystko go boli i też przez to wygląda nie za ciekawie :P Ale w końcu się przemogłam, nie sama a z koleżanką, bo to zawsze jakoś tak raźniej. Więc jeżeli ktoś dalej ma opory co do biegania na świeżym powietrzu, to nic innego nie pozostaje, jak znaleźć osobę, która będzie chciała razem z Tobą biegać i prowadzić aktywny czas poza domem.  Jak już pierwszy raz …

Ładna historia z brzydkim zakończeniem

Opowiem Wam coś :) Coś ode mnie..

Ładna historia z brzydkim zakończeniem.

Była sobie dziewczyna. Przez przypadek poznała chłopaka. Nie był wcale w jej typie, jednak po paru rozmowach zauważyła w Nim to ''coś'', czego każdy z nas szuka. Zgodziła się na pierwsze spotkanie, drugie, trzecie... Zdecydowanie za szybko to szło. Ta cała ich znajomość... Hmm pewnego wieczora zachciało mu się wyjść na spacer. I to był Jego pierwszy zły krok. Pierwsze kłamstwo. Wynikiem owego spaceru był powrót do byłej, którą parę chwil wcześniej obrażał i poniżał za jej plecami. No nic. Wrócili do siebie jednak na krótko. Za miesiąc były święta. Czuć wszędzie było tą magię... Oni znów się pogodzili. Tak przepraszał, błagał o wybaczenie, że sobie tego nie daruje, że tak sprawa wyszła. Ona jako, że ma dobre serce, wybaczyła i dała drugą szansę. Znowu zaczęli się spotykać. Wspólne wyjścia jak dawniej, wszystko szło idealnie. Jej jedynym problemem było to, że po wcześniejszej akcji nie mogła w  100…